Spro Red Arc 10400

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Spro Red Arc 10400Nadszedł czas na test kołowrotka oznaczonego logiem holenderskiej firmy Spro. Przyglądamy się flagowemu modelowi Red Arc, który jest już od kilku lat dostępny na rynku, a który nadal jest bardzo popularny wśród wędkarzy spinningistów. Przystępujemy zatem do serii testów.





Charakterystyka ogólna
Spro Red Arc Tuff Body to kołowrotek idealny do metody spinningowej. Oferowany jest w kilku wariantach wielkości. Wśród wędkarzy panuje opinia, że jest niezawodny, pracuje nienagannie. Naszym zadaniem jest zweryfikować te informacje. Przystępujemy do sprawdzania możliwości Red Arc’a w wielkości 10400 właśnie podczas wypraw spinningowych.
Spro Red Arc 10400
Spro Red Arc 10400 - największy dostępny rozmiar 

Jakość i wykonanie
Wizualnie kołowrotek prezentuje się ciekawie. Zastosowanie czerwonego koloru na korpusie z pewnością dodaje młynkowi nietuzinkowego wyglądu. Z drugiej jednak strony taka kolorystyka nie znajdzie uznania wśród konserwatywnych wędkarzy preferujących mniej cukierkowy wygląd sprzętu. Ich wybór padnie zapewnie na bratnie modele czyli Black Arc oraz starszego Blue Arc, które mniej się rzucają w oczy.
Wyglądem Red Arc Tuff Body to niemalże wierna kopia Ryobi Zaubera. Podobieństwo do Zaubera jest jednak tylko kwestią wizualną i to głównie na pierwszy rzut oka. Z zewnątrz taki sam jest zarówno korpus, szpula główna jak i kabłąk. Inna jest jedynie rączka, która nie jest składana jak w Zauberze, a wykonana jest z kawałka aluminium. Mówiąc jednym zdaniem – podobieństwo obu kołowrotków jest ogromne. Dziwna jest tylko jedna sprawa; Zauber ma o jedno łożysko mniej, waży kilka gram więcej i ma inne przełożenie. Interesujące!
Szpula główna wykonana jest z aluminium. Z tego samego materiału wykonana jest szpula zapasowa (duży plus dla producenta za ten istotny, dodatkowy element). Korpus określany mianem „Tuff Body” wykonany jest ze stopu metalu. Rolka prowadząca żyłkę posiada nacięcie, które ma niwelować skręcanie żyłki.
Spro Red Arc
Charakterystyczne "nacięcie" na rolce, które ma niwelować skręcanie żyłki

Red Arc 10400
Aluminiowa korbka. Nie jest składana jak w Zauberze i jest to jedna z różnic pomiędzy tymi kołowrotkami

Spro Red Arc 10400

Spro Red Arc 10400 nawijanie linki
Równe nawijanie linki


Zarówno szpula główna jak i ta otrzymywana w zapasie, wykonane są z aluminium

Red Arc charakteryzuje się bardzo dobrym spasowaniem elementów. Młynek wyposażony jest w 9 łożysk kulkowych oraz łożysko oporowe (natychmiastowa blokada biegu wstecznego). Producent zastosował ślimakowy system posuwu szpuli, przez co Red Arc pracuje bardzo lekko i płynnie. Przedni hamulec jest bardzo precyzyjny, równo i płynnie oddaje linkę. Przełożenie 5,2:1, a zatem całkiem spore nawinięcie linki poprzez jeden obrót korbki. My dysponowaliśmy modelem 10400, który waży 310g. Szpula jest głęboka i pomieści 150 m żyłki o średnicy 0,33 mm.
Red Arc Tuff Body
Precyzyjny przedni hamulec

Spro RED ARC
Widok po zdemontowaniu pokrętła hamulca

Spro Red Arc 10400 Tuff Body
Rzut oka na rotor. Na zdjęciu widoczna podkładka dystansująca

Cena
Wykonany na wzór Ryobi Zauber, kołowrotek Spro kosztuje średnio około 320-340zł. Dziwi fakt mniejszej wagi oraz zastosowania jednego łożyska więcej ale o tym potem. W porównaniu cenowym z Zauberem nasz testowany model wypada bardzo podobnie. Cena obu kołowrotków jest podobna biorąc pod uwagę cenę zakupu przy produkcie Ryobi dodatkowej szpuli. Kupując Zaubera bez dodatkowej szpuli za kołowrotek wydamy 40-50 złotych mniej. Czy jednak Red Arc to kopia Zaubera...
Kołowrotek Spro
Przeznaczenie
Kołowrotek może być stosowany w kilku metodach łowienia, jednakże ze względu na swoje właściwości powinien (i z reguły jest) często wybierany przez spinningistów. Kilka wariantów wielkości pozwala dobrać odpowiedni model do połowu konkretnych gatunków ryb drapieżnych. W naszej opinii jest to uniwersalny kołowrotek na rzeczne łowiska oraz na spokojne wody jezior, zbiorników i rzek górskich. Przestrzegamy jednak przed spinningowaniem w słonych wodach. Młynek nie ma mechanizmów odpornych na zawartą w wodzie sól.
Spro Red Arc 10400
Korbka wyposażona w nakładkę antypoślizgową, którą producent dodaje do zestawu. Wędkarz może jej używać wedle własnego uznania

Praca
Nawijanie linki, gdzie na końcu podwieszona jest przynęta stawiająca znaczy opór w wodzie nie jest dla Red Arc’a problemem. Łowy w ciężkich warunkach wykazały, że testowany młynek zadowalająco pracuje będąc pod sporymi przeciążeniami. Nie jest wyczuwalne bicie rotora, brak innych negatywnych cech odpowiadających za słaby układ napędowy kołowrotka. Korbka bardzo fajnie leży w ręce, nie wyślizguje się, gdyż pokryta jest gumową nakładką. Kabłąk lekko się otwiera, nie zatrzaskuje się samoczynnie nawet podczas bardzo energicznych wyrzutów. Żyłka jest nawijana równo.
Jedyną wadą jakiej się doszukaliśmy to odporność na nadmiar wody. O ile silne opady deszczu młynkowi nie zaszkodzą, o tyle przypadkowe zamoczenie może okazać się już sporym problemem. Warte tez dodania jest to, że kołowrotek po intensywnym łowieniu w ciężkich warunkach wymagał smarowania elementów napędowych.
Red Arc wielkość 10400
Ogólne wrażenie
Spro Red Arc Tuff Body to  odpowiednik kołowrotka Ryobi - którego modelu, trudno nam jak i dystrybutorom powiedzieć. Nie mogliśmy jednak zakończyć testu bez porównania Spro do Ryobi. Bardzo trudno nam odnieść Red Arc'a do konkretnego modelu Ryobi. Niby to Zauber, niby Excia, a są też elementy podobne do znacznie tańszego Applausa. Różnic jest kilka ale i sporo podobieństw. Podobne są korpusy i ogólny wygląd. Wady są trudne do odnalezienia jednak jeśli się nieco zagłębimy w temat troszkę tego się znajdzie. Najważniejsza sprawa to odporność na słoną wodę. Ryobi chwali się, że Zauber'y będą sprawnie działały nawet zmoczone zasoloną wodą. Spro nic o tym nie pisze. Tak samo na te czynniki nie jest odporny Ryobi Applause. Tu sprawa dotyczy jakości łożysk, które zostały zastosowane w młynkach. Pewnie dlatego też Spro w Red Arcu mógł w podobnej cenie Zauber'a zamontować łożysk więcej. Kołowrotki niby podobne jednak inne. Nam bardziej Red Arc przypomina jednak Ryobi Excia niż Zauber'a.
Dziwne są też szczegóły. Red Arc ma większe przełożenie niż Zauber. Różnica (0,2) niby minimalna ale jednak wskazuje to na różnice technologiczne. To samo dotyczy wagi.  Red Arc jest lżejszy niż Zauber. Waży dokładnie tyle samo co Excia.
Spro Red Arc Tuff Body wielkość 10400



Zalety  Wady 
- jakość wykonania,
- mocna konstrukcja,
- doskonała praca hamulca,
- zapasowa szpula w zestawie,
- odporność na zamoczenie,
- brak zastosowania w słonych wodach,


 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • Krzysiek

    Kupiłem ten kołowrotek i zepsuł się chyba na 2 rybach i to nawet bez obciążania go, przy zwykłym zwijaniu twisterków z 2,5g główką. Jak się potem okazało, do sklepu wróciły w ciągu jednego miesiąca jeszcze dwa takie same okazy.
    Powiem szczerze, że chciałbym zapłacić nawet 800 zł za ten kołowrotek byle tylko mechanizm był zrobiony z lepszych podzespołów i nie był tak awaryjny, bo jego praca pasuje mi jak cholera, ale cóż poszedł w ślady zaubera..
    Chodzi jak masełko w sklepie, a przed rybami lepiej dobrze się pomodlić by akurat dzisiaj nie wysiadł..

    środa, Kwi 20 2016 7:50:10pm
    0
  • Rafał

    Red 10400 rewelacja mam go od 2009 r. Łowiłem nim w różnych warunkach pogodowych przez kilka godzin w deszczu. Łącznie przejechałem nim na mojej Wisełce kilkadziesiąt kilometrów w ekspresowym tempie w poszukiwaniu ulubionej ryby jaka jest boleń. Maszynka nie do zdarcia, od nowość nie smarowany (może trafiłem na super egzemplarz).Ponadto cztery wypady w roku na jeziora za szczupakiem, jedynie zmiana kija i dalej praca pod gumą w zakresie 10-25g.Rybki jakie wyjeżdżały w przedziale 70-80cm nie robią na nim żadnego wrażenia.Polecam!!!

    sobota, Sty 9 2016 12:53:00am
    0
  • Robert

    Posiadam dwie sztuki od 2005r (10300)- rewelacja - tylko trzeba o nie dbać.Używam ich do łowienia sandaczy z opadu - wyholowały kilka sztuk medalowych w tym jedną metrówkę - tak że lekko nie mają!Po każdym sezonie są rozkręcane,dokładnie czyszczone i dostają porządny smar.Po 10 latach jak nowe - zero luzów,chodzą jak szwajcarskie zegarki.Wcześniej używałem Tica Libra SA3000 - porażka - rozklekotane po jednym roku!

    piątek, Wrz 4 2015 12:26:42pm
    0
  • erfro

    Witam <br />Mam szmelca ze stajni kucyk dałem więcej żeby nie china od razu miałem wrażenie że coś nie hallo teraz kotłuje nim do zgonu nie zapomniane wrażenia jakie dzwięki wydaje serwisu chyba zero przy wietrze wciąga żyłe narazie katastrofa jak mi się uda rolkę z łozyskiem kupić poządną to wymienie. Podsumowanie 18 mięsięcy pracy za tą kasę 370 zł to bym miał 3 kołowrotki na jeden rok za grosze to do lekkiego spinningu. Ktoś zna jakiś serwis albo sklep z częściami?

    czwartek, Sie 20 2015 11:15:01pm
    0
  • Wojtek

    Co macie na myśli pisząc ,, orka,,. Kołowrotek do ciężkiej roboty i orki ? Gdzie ? W polskich rzekach i jeziorach jest ciężka orka ? W Bałtyku przy średniej wadze dorsza 3 kg ryby to jest orka ? Ilość rzutów na grunt z nudów bo nie ma co robić to jest orka ?

    wtorek, Lip 14 2015 8:04:16pm
    0
  • Lukasz

    Osz Ty... kolejny się pojawił<br />Robert przenieś się na pudelka i tam pisz komentarze, Twój poziom będzie odpowiedni do treści tam publikowanych.<br />Fakty i konkrety poproszę a nie jakiś bełkot znany z internetu

    czwartek, Kwi 23 2015 8:48:49am
    0
  • Robert

    ARTYKUL SPONSOROWANY!!!PRZEZ CHINCZYKA!!!KRYPTOREKLAMA CHINSKIEGO PRODUKTU!!!<br />TEN KOLOWROTEK NIE JEST KOPIA CHINSKIEGO ZAUBERA BO RYOBI SWOJ PIERWSZY KOLOWROTEK SKOPIOWALO OD NAS LUB AMERYKANOW,JAK WSZYSTKO CO CHINSKIE CZY JAPANSKIE.A JEZELI NAWET TO BARDZO DOBRZE CHINOLE SKOPIOWALI CALA EUROPEJSKA CYWILIZACJE BO PRZEZ 10tys lat nic nie wymyslili poza ryzem.<br />I JEST LEPSZY OD CHINSKIEGO ZAUBERA!!!<br />inz.R.W.

    środa, Kwi 22 2015 1:22:59pm
    0
  • Tomasz

    Witam.<br />Kupiłem RedArca w zeszłym roku, przed jesienią. Miał to być kołowrotek do spiningowania.<br />Kołowrotek do końca sezonu 2013 sprawował się rewelacyjnie. (Łowię ok 2-3 razy w tygodniu, w dni powszednie 2-3h, w weekendy nawet do 10h).<br />W tym sezonie musiałem oddać go na serwis (do sklepu, w którym kupiłem "Sazan w Gorzowie Wlkp.) kołowrotek dostał mega luzów na korbce i szpuli... Po odbiorze było OK, jednak tylko przez 3 tygodnie... Teraz po jesieni oddam go po raz kolejny... Zobaczymy...<br />Chyba nie poleciłbym go nikomu... Miał być dobry, wyszło jak z moją (pierwszą, starą) Cataną... Kiszka...

    czwartek, Paź 16 2014 12:22:33am
    0
  • przemo

    Do "Marcin". Nie ma znaczenia, gdzie jest kupowany kołowrotek. Mój akurat był kupowany w Expercie i się zepsuł.

    poniedziałek, Sie 18 2014 5:22:58pm
    0
  • Marcin

    Trzeba kupować REDY ze sklepów które współpracują z firmą Expert !!!! Kupujecie na All.... bo 50 taniej a pózniej rozczarowanie że coś nie tak !

    czwartek, Cze 26 2014 2:30:06pm
    0
  • Tomasz

    Z szacunkiem do innych kręciołów (bo miałem wiele)ale Slammer to Slammer,wół roboczy,deszcz nie deszcz ,chodzi i będzie chodził.Chociaż najlepiej to plecionke to to nie nawija ale to jest odpowiednia maszyna na orke!!!.

    sobota, Kwi 26 2014 1:49:01am
    0
  • Tomasz

    Tylko Slammer i nic w temacie.

    sobota, Kwi 26 2014 1:41:06am
    0
  • Rafal

    Witam....Posiadam dwa te kołowrotki....10300 i 10200....nie mogę zle się o nich wypowiadać....większy łowi sandacze i szczupaki mniejszy działa z lekkim spinem....Kołowrotki regularnie smarowane...ale nie oszczędzane...w 10300 wymieniałem łożysko w rolce i nie słychać juz charakterystycznego "klik" podczas otwierania kabłąka ale to są niuanse przy tym jaką robotę robi ten młynek...nie ma sprzętu doskonałego i niezniszczalnego szczcególbego w cenie 350 zł, ale jak najbardziej POLECAM!!!!

    piątek, Kwi 25 2014 9:41:17pm
    0
  • przemo

    Małe sprostowanie. Wysłałem go w zeszłym tygodniu na naprawę. Nie miesiącu.

    poniedziałek, Mar 17 2014 12:48:57am
    0
  • przemo

    Witam Szanowne Grono,<br />Również posiadam Reda w rozmiarze 10300. Niestety w tym roku przy ściąganiu przynęty 3-gramowej coś w nim delikatnie "pykało", nie zawsze, ale jednak. Po za tym przy otwieraniu kabłąka trzeszczy najprawdopodobniej jego jego sprężyna. Kołowrotek używany był bardzo sporadycznie i od samego początku był nasmarowany w "Expercie". Wysłałem go w zeszłym miesiącu na naprawę gwarancyjną do "Experta", który jest najprawdopodobniej jedynym gwarantem firmy Spro w Polsce. Zobaczymy, jak długo będzie trwała naprawa i co zrobią. Szczerze jestem trochę zdegustowany tym Redem i nie wiem, czy bym go kupił drugi raz. Chociaż praca z nim, co czysta przyjemność.

    poniedziałek, Mar 17 2014 12:42:20am
    0
  • zamela

    Moj kilku letni Red 10400 pracuje na tyle głośno i sa wyczuwalne przekładnie ze chciałbym troche podreperować ten kołowrotek i mam pytanie czy ktoś próbował wymieniać łożyska ? <br /> wg mnie 3 łozyska mogą mieć wpływ na taką pracę 2 na osi od korbki i 1 na oporowym lecz przed zakupem wolałbym pewne info czy warto sie w to bawić.

    niedziela, Mar 16 2014 1:00:08am
    0
  • pituś

    koledzy naprawdę polecam ten kręcioł mam,go rewelacja i łowie nim 3sezon na spining zakupiłem także swoim kolegom chyba ze 4 szt na Śląsku za godną cenę 360 zł. szt

    wtorek, Maj 7 2013 9:42:53pm
    0
  • Piotr

    Mariusz, jest to normalne. Nawet nowy kołowrotek warto od razu nasmarować, chociaż szum pewnie i tak pozostanie.

    sobota, Mar 23 2013 1:49:03pm
    0
  • Mateusz

    witam czy mogl by mi ktos powiedziec czy po zakupie na korbce wyczuwa mimimalny luz i czy przy szybkim zwijaniu szum <br />kolowrotek nowy nie urzywany

    piątek, Mar 22 2013 9:47:34pm
    0
  • Mariusz

    Cześć jak ktoś chce sprzedać to chętnie kupie Spro Red Arc 10400 tel 889266548 emka-m72@o2.pl

    czwartek, Mar 14 2013 12:23:31pm
    0
  • zenek

    Mam model 10300 i śmigam nim kilka sezonów największa ryba wyciągnięta na niego to sum 35 kg działa idealnie , naprawdę warto kupić super młynek polecam.

    wtorek, Mar 12 2013 2:58:08pm
    0
  • andrzej

    Pierwszego red arca kupiłem w 2006 roku, model 10400. Mam go do dzisiaj. Chodzi super. Uzywany od wobków kleniowych po wahadła 20 gramowe. Przez te 6 lat miał był 3 krotnie przesmarowy, łożysko w rolce ostatnio wymieniane w 2008 roku na japońskie- do dzisiaj pracuje nienagannie. Rok temu nabyłem kolejnego red arca. Na samym początku wymieniłem łozycho w rolce na japońskie i młynek został przesmarowany (w środku był suchy jak pieprz !). Młynki red arc są naprawdę przyzwoite tylko trzeba o nie odpowiednio zadbać. Do ok. 300 zł obok ryobi zaubera są poza konkurencją .

    niedziela, Lut 10 2013 1:01:54am
    0
  • Janusz

    Zapraszam do obejrzenia:<br />youtube.com/watch?v=yNFYA5cK0sg&feature=share

    sobota, Lut 9 2013 7:58:43pm
    0
  • spiningista

    Łożyska toczne zamknięte mają odpowiednią ilość smaru i są raz smarowane w fabryce na całe życie. Jeżeli zaczyna szumieć to wymienia się na nowe. Gwarancja nie musi być 2 lata. Zasięgałem kiedyś opinii w UOKIK i gwarancja jest tak naprawdę dobrą wolą sprzedawcy. Co do samego SPRO to miałem i nie polecam. Po 3 miesiacach zaczął ząbkować na przekładni a łożysko rolki prowadzącej było kilka razy wymieniane i dość szybko padało. Ok. NA paproszki się nadaje, nic poza tym.

    poniedziałek, Lut 4 2013 6:41:54pm
    0
  • Janusz

    Mam takie pytanie...<br />Czemu nie można smarować łożysk tocznych w Red-zie?<br />Bowiem na karcie gwarancyjnej widnieje taki napis:<br />"Nie należy rozbierać, myć i smarować łożysk tocznych kołowrotka.<br /><br />Druga kwestia Dlaczego Anglicy,CZ,DE, NL, FR,HU, a nawet Ruskie mają po 2 lata gwarancji od SPRO a Polacy tylko ROK? Czy to zgodne z prawem?

    niedziela, Lut 3 2013 7:49:36am
    0
  • Janusz

    Właśnie zakupiłem Reda 10400.<br />Sprawdziłem, sklep TAMAJ współpracuje z polskim dystrybutorem, firma EXPERT.<br /><br />Polecam.

    środa, Sty 23 2013 4:40:52pm
    0
  • maxxx

    Witam w moim Red Arcu pojawił sie denerwujący luz na korbce na tym trzpniu łączącym korbkę z ośką i szukam sprawdzonego sposobu wyeliminowania tego defektu . <br /><br />Proszę o e-mail zibol13@wp.pl

    sobota, Paź 13 2012 10:59:57pm
    0
  • paweł

    Drugi sezon w metodzie matchowej i jest dobrze .

    sobota, Kwi 21 2012 7:47:59pm
    0
  • Norbert

    Mam Reda drugi sezon, łowię głównie na zaporówkach i czasem na Wiśle. Kołowrotek sprawuje się dobrze zero luzów i szumów podczas kręcenia, jedyne co mnie denerwuje to trzaski podczas otwierania kabłąka-może nie są głośne, ale ja je słyszę i mnie trochę irytują. Czy mieliście coś takiego w swoich redach? Jakiś lek na to jest?

    piątek, Kwi 20 2012 10:16:02am
    0
  • Piotr

    Kolego, koniecznie kup od sklepu, który współpracuje z polskim dystrybutorem (http://www.expertfloat.pl/) - inaczej możesz mieć problem z ew. naprawą gwarancyjną.

    wtorek, Lut 21 2012 3:09:21pm
    0
Pokaż więcej