| poniedziałek, 18 kwietnia 2011 13:09 | |||||
|
Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie, skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie Podglad :
Cormoran Corcast Super Jet Match 8PiF 2500 Share Powracamy do testów sprzętu dostępnego dla portfela przeciętnego wędkarza. Tym razem testujemy kolejną odsłonę kołowrotka z serii... Komentarze (8)
![]() Napisał Marcin, niedziela 18 marzec 2012, godz. 20:32
mam Cormoran Corcast 8PiF 3000. I mogę potwierdzić to co wcześnie napisał Krzysztof kołowrotek masakrycznie wciąga żyłkę pod szpule po prostu porażka.
Napisał krzysztof, czwartek 24 listopad 2011, godz. 05:07
: Marek.
Moja wersja to Super Jet Match. Sprawdzałem też ten kołowrotek przy federze 30-80g żyłka 0,16 trabucco+przypon strzałowy 0,20 i koszyk 5-15g.Rzuty na odległość 50m przy braku wiatru bez problemu. Zwijanie żyłki szybkie i dokładne jak na zdjęciach w teście. Opory na korbie większe niż np.Ryobi Ecusima ,Spro Red. Sprawdzałem bo mam. Uważam ,że wcześniej opisane wady są wynikiem niedbalstwa wykonania (miotełki)i złych materiałów (hamulec). Wg.sprzedawcy w nowszych wersjach feder szpula wysuwa się mniej do przodu i nie wciąga żyłki.Nie sprawdzałem bo nie chciałem ryzykować kolejnych 200pln. Kupiłem Ryobi Ecusima do federa (1 rok,60razy na rybach,1400 rzutów,40km zwiniętej żyłki, 0 problemów, 150pln.) Koncepcja konstrukcji Cormorana bardzo ciekawa (duża szpula) ale firma musi jeszcze nad nim popracować. Napisał marek, wtorek 22 listopad 2011, godz. 19:34
Krzysztof a Ty też miałeś wersję match czy spinningową??? Bo właśnie myślałem nad takim do spiningu
Napisał krzysztof, poniedziałek 21 listopad 2011, godz. 19:03
Kupiłem model 3000 we Wrocławskim sklepie za 179 pln.
Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne tak jak w teście. Po pierwszym wędkowaniu okazało się ,że kołowrotek pięknie wciąga żyłkę pod szpulkę. Kilka razy skończyło się zerwaniem żyłki (trabucco match 0,16). Łowiłem matchówką spławik 2,5g.Przyczyną były kiepskie miotełki zapobiegające wpadaniu żyłki pod szpulę.Nie przylegały do szpuli.(można wyjąć miotełki z prowadnic i przykleić na prowadnicach , wtedy przylegają i nie wciąga żyłki). Kolejną wadą jest luz kabłąka od strony rolki.(słabe osadzenie).Po roku leżenia w pudełku postanowiłem znowu założyć kołowrotek do wędki i okazało się ,że hamulec nie działa płynnie tak jak przy zakupie tylko się blokuje i działa skokowo (hamulec podczas przechowywania nie był dokręcony).Wymiana tarcz i przekładek na pobrane z Okumy i działa OK. Moja opinia : jak chcesz mieć problemy kup Cormoran Corcast 8PiF 3000. jak umiesz majsterkować zrobisz z TEGO coś dobrego. Tylko czy warto? Bezpośrednio ze sklepu to lipa za 179pln. Napisał Xen, wtorek 20 wrzesień 2011, godz. 09:18
Kupiłem ten młynek ze względu na dużą, matchową szpulę przy jednocześnie niewielkich rozmiarach z przeznaczeniem do połowu okonia metodą bocznego troka. Łowię dość lekko - ciężarek 5-6g a paprochy to waga już pomijalna. Kołowrotek bardzo ładnie nawija żyłkę (0.16, 0.1
, tak jakby posuw był na ślimaku. System zapobiegający nakręceniu żyłki pod szpulę działa ok. Niestety kilkakrotnie zdarzyło mi się coś, co nie zdarzyło mi się na innych kołowrotkach. Kołowrotek zaczął nawijać żyłkę nad szpulą ! Tak jakby szpula znajdowała się zbyt wysoko a nijak wyregulować to podkładkami bo jest to najniższe położenie! Do tego od początku drugiego sezonu kołowrotek mimo zimowej konserwacji zaczął blokować się na głównej przekładni, tak jakby był problem z jej centrowaniem . Kołowrotek nie był obciążany, bo nawet na troka łapię przeważnie przez podciąganie więc jego (ew. tego egzemplarza) "delikatność" jest porażająca. W obliczu moich doświadczeń dochodzę do wniosku, że kołowrotek nadaję się wyłącznie do mniej eksploatującej metody spławikowej. Spinning można sobie z nim odpuścić.
Napisz Komentarz
|
Zobacz inne testy z tej kategorii . . .
Kołowrotek podlodowy Larus Frost 500
Shimano Ultegra 2000 Super Ship
KATALOG TESTÓW
| WędkiKołowrotkiPrzynętyŻyłki i plecionkiOdzież i obuwie wędkarskieAkcesoria wędkarskieRanking sprzętuInne |


Powracamy do testów sprzętu dostępnego dla portfela przeciętnego wędkarza. Tym razem testujemy kolejną odsłonę kołowrotka z serii Corcast. Przyglądamy się modelowi z przednim hamulcem w wielkości 2500, nowości z 2010 r., dostępnej w ofercie niemieckiego producenta. Zapraszamy do testu.














, tak jakby posuw był na ślimaku. System zapobiegający nakręceniu żyłki pod szpulę działa ok. Niestety kilkakrotnie zdarzyło mi się coś, co nie zdarzyło mi się na innych kołowrotkach. Kołowrotek zaczął nawijać żyłkę nad szpulą ! Tak jakby szpula znajdowała się zbyt wysoko a nijak wyregulować to podkładkami bo jest to najniższe położenie! Do tego od początku drugiego sezonu kołowrotek mimo zimowej konserwacji zaczął blokować się na głównej przekładni, tak jakby był problem z jej centrowaniem . Kołowrotek nie był obciążany, bo nawet na troka łapię przeważnie przez podciąganie więc jego (ew. tego egzemplarza) "delikatność" jest porażająca. W obliczu moich doświadczeń dochodzę do wniosku, że kołowrotek nadaję się wyłącznie do mniej eksploatującej metody spławikowej. Spinning można sobie z nim odpuścić.










sprezyna kanblaka do kitu, miekka jak wata, przy rybach o wadze powyzej 0,5kg kolowrotkiem kreci sie jak starym korkiem od prysznica ! nawija plecionke masakrycznie,hamulec nie dziala plynnie tylko kawalkami-zacina sie. ostatnio przy holu szczupaka pekla stopka NIE POLECAM NIKOMU ZA TA KASE MOZA MIEC DUZO LEPSZE KRECIALKI POZDRAWIA