| poniedziałek, 27 czerwca 2011 08:22 | |||||
|
Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie, skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie Podglad :
Daiwa Morethan Branzino 3000 Share Tym razem przedstawiamy test kołowrotka z wyższej półki cenowej. Wybór padł na młynek, który stoi pomiędzy modelami Certate a Saltiga... Komentarze (28)
![]() Napisał ANDRZEJ, czwartek 19 styczeń 2012, godz. 03:23
male sprostowanie zainteresowanych curiomax gr2045 firmy sasame odsylam do wgladu pod REEL FRONTAL SASAME CURIOMAX GR. WWW . I DO KUPOWANIA NA WWW.LINIA PESCA .COMDIEGOFLORES.NET
Napisał ANDRZEJ, czwartek 19 styczeń 2012, godz. 03:06
szanowny panie marcinie!!! zaczne o podziekowania za porade na temat wyzszosci poledwicy nad pasztetem nawet tym mazowieckim ,jestem pelen podziwu tak wygorowanych znajomosci kulinarnych ,wiec proponuje zaprosic ,ale juz po bzykaniu ta panienke do np. restauracji w paryrzu i sprobowac gourment pate lub poledwice nawet w najlepszym wykonaniu ,ktora jest i tak dwa razy tansza o tego pasztetu, a co sie tyczy znajomosci to tylko laik bedacy w muzeum patrzy na rame obrazy ,a nie jego wnetrze wiec pozwole sobie podpowiedziec kolegom po kiju o swietnym kolowrotku mysle ,ze w rozsadnej, nawet jak na polski rynek cenie i co najwazniejsze MADEIN JAPAN w europie tylko trafilem na niego w internecie, a kupilem go w argentynie jest nim CURIOMAX GR2045 FIRMY SASAME ,ktora pewnie jest malo znana w europie ,ale godna polecenia osmiele sie nawet powiedziec ,ze jest lepszy od certate daiwy ,ktora ma sle hamulca 7kgs w modelu 3000, a curiomax tej wielkosci ma sile 30 kgs ,wiec to moze tylko swiadczyc o lepszym wykonaniu .polecam ten kolowrotek panom na morze i slodka wode uzywam go 2 lata ,ma bardzo ciekawy patent ze szpulamii do plecionki i do zylki precyzyjny hamulec i szokujaca cene, trzy kolory piec wielkosci i dwa modele gr i dr oraz tyle samo lozysk co daiwy z najwyzszej polki jest do wgladu w internecie z ladnymii fotkamii WWW.DIEGO FLORES.NET I DO KUPIENIA W EUROPIE W LINIA PESCA .COM i pewnie sie nawet spodoba, bo najwazniejsza sprawa to wyglad i zawartosc nawet ta bezszelestna po dwoch sezonach orania dna no i jaka cena zastaje jeszcze na troche piwa do tej poledwicy ,bo dzieki chinczykom japonizowanym zostaje tylko na pasztet i tabletki uspokajajace na zszarpane nerwy jak konczy sie gwarancja na naszego jaguara z chin
![]() ZYCZE SMACZNEGO
Napisał MarcinK, środa 18 styczeń 2012, godz. 22:57
Kochany Panie Andrzejku
Jako że już późno nie chce mi się bardzo rozpisywać ale nabazgram słów kilka Więc po pierwsze strony takie jak ta to są właśnie po to żeby pogadać pochwalić lub zjechać coś co ktoś wypróbował a nie po to żeby na słowo wierzyć w wynik testu Nie po to też są aby jakiś Pan Andrzej swoje widzimisie wpajał jako jedyną słuszną prawdę bo jego zdanie to tylko jedno zdanie a nie wszystkich tu zaglądających Natomiast co do ceny sprzętu i nawet jego wyglądu to jest tak ja z kobietą można mieć pasztet i bzykać bo nie ma nic innego lub można tak samo bzykać ale śliczną polędwiczkę Dlatego ja nie tylko chce coś co działa jako tako ale płacąc za to chcę aby mi się też podobało Napisał andrzej, wtorek 17 styczeń 2012, godz. 05:14
szanownii panowie michal i marcin jestem pelen podziwu na temat waszej znajomosci dotyczacej wyzszosci daiwy nad shimano i odwrotnie. smiem jednak zwrocic uwage na jeden maly szczegol w waszych komentarzach i prosze o poswiecenie swego cennego czasu na lekture tych paru slow , ktore zaraz sklece. zaczynajac od tego ,iz pomijajac ,zeinternet jest dostepny dla wszystkich to mysle ze,niemyle sie, iz test jest w jezyku polskim wiec prawdopodobnie jest skierowany do naszych rodakow w kraju i takie moim zdaniem szpanowanie kto co kupil i gdzie zamowil i ile zaplacil to troche w zlym stylu przed kolegamii po kiju zwazywszy ,ze niewszyscy pracuja za granica i moga sobie pozwolic na wydatek miesiecznego wynagrodzenia nawet zbierajac lewe pieniazki .wiec panowie ,ktorzy pisza jakies komentarze piszcie tak bardziej do rzeczy o sprzecie wedkarskim czy macie zamiar chwalic sie co kto ma ,albo mial, bo kupic mlynek napakowany lozyskami, ktore wsadzono do podwojenia wagii i ceny to pogadajcie sobie panowie przez skype i bez urazy,a komentarz skierujcie na temat kolowrotka testowanego ,bo ludzie to chca czytac ,a nie wasze paplanine ,bo nawet nikt nic po was juz nie pisze,bo tak reasumujac to gdzie napisano test o certate o exist o pflugerze oo stelli i jej odmianch. te kolowrotki sam zajechalem i to tylko jak pojawialy sie ,wiec te wasze opinie to bzdura na resorach ,bo starych tournamentow i abu to nikt nie komentuje , wiec technika w wedkarskich kolowrotkach stanela w miejscu jakies 15 lat temu i tylko mieszaja stare patenty i materialy ,i zamulaja nimi umysly ,aby wsadzic nowy produkt,ktory kosztuje piec razy tyle co powinien . zgadzam sie tylko co do wedek poszlo wszystko do przodu tylko ,ze w chinach ludowych i teraz jest tak jak bylo w DDR-ach smiali sie z plastikowych trabantow ,a dzis kupuja takie same plastikowe samochody i wezcie pod uwage ,ze kolowrotek jest po to ,aby go uzywac ,a nie rozczulac sie nad nim ,i jak nie wlezie w niego piach to pewnie spadnie ,albo zmoknie na deszczu ikupcie zwykego cormorana magnesie lub cronosa z aluminium ,odporne na sol i tanie dobre mechanizmy sam nimi walcze na ebro stormami 62 gr. i naszymi slaiderami po 90gr. wiec niech nikt niemowi .ze japonskie to takie dobre tylko ,ze na piec wyjazdow ,bo pozniej to jazgot slychac z daleka i zapomnijcie o kolowrotkach na lata takich juz nikt nie robi , bo to nieekonomiczne dlo producentow i jezeli wytrzyma do konca gwarancji to powinnismy uznac za sukcesi cieszyc sie ,ze spimy spokojnie panowie michal i marcin i zamiast wydawac na CHINSKIE cacka NASZE CIEZKO ZAROBIONE PIENIADZE nawet te z napisem JAPAN , bo mercedesa tez nierobia tylko w niemczech ,a jednak sprzedaja jako niemieckiego a moze wstyd pokazac sie nad woda z tanim i dobrym kolowrotkiem,bo co powiedza koledzy po kiju nie szata zdobi wedkarza ,a trofea wiec snobizm zostawcie snobom i zajmijcie sie wedkowaniem ,a nie nasluchiwaniem czy cos piszczy w naszym nowym kolowrotku czy nie ,bo tu chodzi o relaks ,a nie o stres .a tak nawiasem to zajechalem dziesiatki kolowrotkow niby do spinningu to co zrobila dzis daiwa to jedno wielkie badziewie i shimano ta tez slabizna nawet stelle to lipa ,bo na filmikach reklamowych to lepia wszystkie bzdury z najlepszymi wedkarzamii ,aby wcisnac chlam niedajcie sie oszukac kupcie taki kolowrotek ,ktory jest wam wygodny ,a nie modny i czym dluzsza gwarancja tym lepsza ,bo moze kiedys w servisach domysla sie ,ze tandeta wychodzi troche za drogo i zrobia cos dla wedkarstwa poza okradaniem z pieniedzy i zludzen wedkarska brac ,kupcie wiecej przynet ,ktore i tak urwiecie ,ale z szansa zlowienia ryby zyciapozdrowienia i polamania wedek! a tak co do wedek polecam KISTLER z usa mozna kupic w calosci lub do poskladania jesli ktos lubi sa bardzo wytrzymale ,blanki robione w usa i stosunkowo tanie TAKIE COS PODOBNEGO DO NASZEGO ANOSA CZY RST Z niemiec i za sto pare dolcow takze podobnie do naszych polsko-chinskich dragonow i tym podobnych ,a dla pana irlandczyka st.croix takze garry loomis itp. robia ryzojady ,bo wybubowali najwieksza w swiecie fabryke wlokna weglowego czy jak kto woli graphite czy carbon ,bo to to samo tylko zalezy, gdzie kto zyje za atlantykiem czy przed atlantykiem . wiec niewydajcie fortun na chinszczyzne panowie wedkarze ,a zabierzcie wasze panie na kolacje i bedzie owca syta i wilk zadowolony. powodzenia nad woda!!!
Napisał arek, wtorek 13 grudzień 2011, godz. 17:26
Łowie Morethanem juz trzeci sezon.Łowie dużo (dwa razy w tygodniu od świtu do zmroku,- a często dłużej.Oprócz czyszczenia od czasu do czasu jeszcze nic przy nim nie robiłem. Łowie cieżko, gumy do 45g, woblery do 12cm.Stosuje plecionki 20lb i żyłki 0,18 i 0,23. Sporo ryb juz wyjechało za pomocą tego kołowrotka. Hamulec pierwsza liga zarówno dla cieńkiej żylki jak i grubej plecionki. To co mogę potwierdzić z minusów to faktycznie po pierwszym miesiącu urzytkowania zaczął troche głośniej pracować ale bez wpływu na pozostałe walory. Ta głośniejsz praca nie staje sie coraz głośniejsza i jest na znośnym poziomie. Myślę, że zamiast wsłuchiwać sie w ewentualny szum kołowrotka lepiej nasłuchiwać spławu dużej ryby:-))) a teoretycy...no cóż i tak nie maja problemów z trwalością sprzetu bo łowią głównie w internecie:-))
Napisał Janek, niedziela 28 sierpień 2011, godz. 15:55
A co by wybrał sam testujący Daiwę Morethan Branzino czy Shimano Stelle ?
Napisał Michal, piątek 08 lipiec 2011, godz. 23:05
Marcin mysle, ze ten pierwszy ktory zakupilem z ebaya byl po prostu wadliwy. Za te zacięcia, które widzisz na filmiku odpowiadał system otwierania i zamykania kabłąka. Gdy chciałem go zamknąc to coś w srodku bylo luźne i schować sie nie chciało! no coz miejmy nadzieje ze to bylo uszkodzenie wpodczas transportu itp. Z drugim kupionym normalnie w wedkarskim absolutnie nic sie nie dzieje, a kilkanascie razy juz nim łowiłem, oprócz tego mozna tez uzyc go na słoną wodę. Kupilem go bo bardzo mi sie podobal, a w razie jakichkolwiek problemow mam 2 lata gwaranci, więc na razie się nie martwię, a i pewnie po utracie gwarancji panowie z wędkarskiego pójdą na jakąś ugodę w razie kłopotów oczywiście. Z serca polecałbym Ci Daiwa Certate Vintage Custom - na tym nigdy sie jeszcze nie zawiodlem a udalo mi sie kupic w USA za 250$!! Teraz juz go tam nie ma w gdziekolwiek patrze to stoi ok 400€. Jesli koniecznie chcesz Shimano bierz tą starszą Stellę. nie pakuj się w tą oznaczoną X-Ship bo sie bedziesz denerwował zwijając woblerka. Ona chodzi przepięknie luźno, jedyna wada to te drgania.
Napisał Marcin, piątek 08 lipiec 2011, godz. 13:57
Michał Czyli ten Exist okazał się szajsem na pięć rzutów za ponad 3 tysiące ? heh Ja już porzuciłem plany zakupu drogiego sprzętu Daiwy bo się na nich bardzo przejechałem Jak już to coś z Shimano będę pewnie kupował bo wydać na Daiwę 2 lub 3 tysiące i zamiast beztrosko i z przyjemnością sobie łowić modlić się na rybach żeby się przypadkiem nie zepsuła to ja raczej nie chcę
Napisał Michal, piątek 08 lipiec 2011, godz. 00:08
Marcin tak sie sklada, ze ten filmik nakrecony jest przeze mnie
. Ten zacinajacy sie kupilem z ebaya. Po piątym rzucie cos w srodku sie wyhaczyło od otwierania kabłąka i sie schowac nie chcialo i dlatego te zacięcia. Nie próbowałem rozkręcać, jako że sprzedawca oferował pełny zwrot kosztów jeśli towar jest wadliwy. Odesłałem z powrotem, dostałem pełny zwrot kosztów nawet zwrócone zostały mi koszty wysyłki i zamówiłem tu w Irlandii gdzie aktualnie mieszkam w sklepie wędkarskim, by ściągnęli mi z Daiwy. Teraz w razie czego bedzie bezstresowo . Panowie w sklepie wędkarski są więcej niż ugodowi. Ps. najlepsze bylo gdy zamowilem shimano lesath 270 m z Niemiec. Wędka przyszła złamana, choć tuba była cała. Nie chcieli mi zaakceptowac zniszczenia jakoby stalo sie to w transporcie gdyz podpisalem kurierowi odebrana paczke, a do srodka nie zagladalem. Zobaczylem ze tuba cala i tyle, dalem "autograf". Pojechalem do wyzej wymienionego sklepu i pan sprzedawca powiedzial ze mam mu zostawic tą wedke, iz weźnie to na siebie i wysle do shimano by przyslali nowa a ja musialem zaplacic tylko 20€ za koszt przesylki. To tak na marginesie. tutaj temat przeze mnnie założony na forum odnośnie stelli http://www.jerkbait.pl/forum/imsg_185863 Napisał Marcin, czwartek 07 lipiec 2011, godz. 16:49
Michał To mnie zaskoczyłeś. Delikatnie przymierzam się do zakupu Stelli przeczytałem już dziesiątki tematów na różnych forach z wypowiedziami jej użytkowników i ani jednego nie zadowolonego z tego kołowrotka użytkownika nie widziałem (mówię tu o tych którzy mają go fizycznie)Jednak przeszukując internet zauważyłem że wersji fc jest chyba najmniej ze wszystkich może jakaś nie dopracowana była. Aha i jeszcze jedno. sorry za post pod postem ale nie można edytować Ta Daiwa exist to chyba jednak nie takie cudo tu jest link do filmu pokazującego nowiutką która po dwóch minutach zaczęła się zacinać jak widać na filmie a cena tego modelu to aż 3200 zł czyli jakieś 500zł więcej od Stelli. To link www.youtube.com/watch?v=lBC1BwOEdR
Napisał Michał, czwartek 07 lipiec 2011, godz. 00:06
No prosze. Zdania sa podzielone. Ja notomiast zawiodłem sie na Shimano. Najpierw zacząlem od Stradica FA 2500, ten okazał sie najlepszy, najbardziej komfortowy w łowieniu od pozostałych. Dopiero po 3 latach zaczął sie troszke zacinac, po wyczyszczeniu jednak bylo lepiej, lecz juz sie zrazilem i zamowilem z japonii Twin Powera 2500. Wszystko bylo git poza jedna wada i jak dla mnie wykluczajaca go w dalszym uzytkowaniu. byla to jego glosna praca łożyska w kabłąku podczas nawijania żyłki. Smarowałem cudowałem i nic. Po prostu był głośny. Nawet kolega amator będąc ze mną na łodzi zapytał dlaczego ten kolowrotek tak głosno pracuje. Postanowilem go sprzedac i dolozyc kasy by kupic sobie juz na dlugie lata ( taka mialem nadzieje) kolowrotek z najwyzszej półki Stella FC 2500. I co?? myslicie, że był niezawodny? Błąd. Gdy tylko zakładałem woblerka od 5cm do 9cm, bo takich przewaznie uzywam, szczególnie łączonego, ktory to daje wieksze wibracje stella podczas zwijania miala luzy w srodku w korpusie co powodowalo powstawanie drgan, ktore nie dosyc byly wyczowalne na wedce, ale takze bylo slychac jak metaliczne czesci uderzają o siebie! Oddalem kolowrotek do sklepu z prosbą o wymiane, gdyz myslalem ze trafil mi sie felerny model. Nic podobnego. W przypadku drugiego tego samego modelu bylo identycznie. Postanowilem go sprzedac po kosztach, jako ze pieniedzy zwrocic juz mi nie chcieli i zainwestowalem w Daiwe. Najpierw Certate Vintage Custom z USA, a potem w Exsit Hyper Branzino 2508r i w koncu spie spokojnie
. Takze jak sami widzicie rozni ludzie maja roznorakie doswiadczenia i kazdy powie co innego. Napisał Marcin, środa 29 czerwiec 2011, godz. 21:58
Widocznie Daiwa zapędziła się za bardzo w cięciu kosztów i myśli że wędkarze zapłacą za ich znaczek bez względu na to czy sprzęt będzie wart tych pieniędzy czy nie bo zrobią nam wodę z mózgów wdrażając do sprzedaży takie wynalazki jak nowa Certate z jakimś kosmicznym olejem z NASA którego jak będzie już po dwuletniej gwarancji (a z tego co wiem juz po roku zalecają jego wymianę) nigdzie się najpewniej nie dostanie żeby wymienić lub uzupełnić i suma sumarum kołowrotek pójdzie na złom No bo chyba jak właściciel takiego cuda po dwóch latach zawoła ,,Houston mamy problem" to i tak żaden prom kosmiczny go nie dowiezie
Napisał Piotrek, środa 29 czerwiec 2011, godz. 09:32
Witam wszystkich kolegów po kiju, chciałbym wyrazić swoją opinię na temat wyżej wymienianego kołowrotka i zdecydowanie muszę się zgodzić z moimi przedmówcami. Kołowrotek nie jest wart pieniędzy które musimy zainwestować w jego zakup. W tym samym czasie nabyłem shimano cardiffa c3000hg a moj tata właśnie morethana. Po sezonie intensywnego łowienia szczupaków w różnych warunkach pogodowych morethan nie dość że stracił płynność swojego działania to jeszcze był 2 razy w serwisie. W tym samym czasie z carfiffem oprocz co sezonowego przesmarowania nie działo się nic, kołowrotek jak chodził w momencie wyjęcia z pudełka tak chodzi do tej pory czyli perfekcyjnie. Tata obecnie stał się posiadaczem stelli c3000hg i jego opinia jest jednoznaczna daiwa na tle shimano wypada nad wyraz blado. A szkoda bo jeszcze parę ładnych lat temu to właśnie tournamenty i team daiwy uchodziły za synonim jakości i niezawodności. Pozdrawiam
Napisał Marcin, wtorek 28 czerwiec 2011, godz. 10:00
A wiecie ile Daiwa życzy sobie za szpulę zapasową do tego kołowrotka ?
700zł Toż to można drugi przyzwoity kupić za te pieniądze hehe
Napisał dariusz, wtorek 28 czerwiec 2011, godz. 07:29
@marcin
ja mam legend elite st.croixa powiem jedno kijek bajka, lecz posiadałem kilka modeli daiwy jak shogun czy tournament które tez uwazam za rewelacyjne patyki z pominieciem jednego morethana branzinio który to pomimo duzo wyzszej ceny nie dorasta s. croix do pięt. Co do kołowrotków Daiwy to owszem pieknie chodza na samym poczatku lecz nie sa to juz te długo dystansowce jak w 90tych latach i ciekaw jestem jak wypadłby ten test po powiedzmy 2 sezonach spinningowania nad Wisełka Napisał Marcin, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 22:31
paweł Ja się waham pomiędzy MHF2 lub MF2 9 stóp na szczupaka MF będzie bardziej finezyjny natomiast MHF obsłuży w razie potrzeby większą gramaturę
Napisał Paweł, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 22:09
Marcin, ST Croix na pewno cię nie zawiedzie
Mam Avida, rewelacyjny kij. Jestem przekonany że spędzi ze mną sporo czasu nad wodą. Pozdrawiam
Napisał Marcin, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 21:38
dariusz Ja natomiast zawiodłem się na kijach Daiwy i to baardzo srogo Dlatego już nie długo przesiadam się na St. Croix
Napisał dariusz, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 21:13
@Marcin
zawiodłem sie na drogich kołowrotkach Daiwy, co nie zdarzyło mi sie w przypadku Shimano.Z kijami jest zupełnie odwrotna sytuacja Napisał Marcin, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 18:27
dariusz Więc i Twoim zdaniem Stella to kołowrotek na całe życie lub na większą jego część jak się o niego zadba ?
Napisał Redakcjia_FT, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 16:22
Kij to stary model Avida AS bodaj 96MLF2 - gratulacje za sokoli wzrok
Niebawem na łamach FT troszkę tańszego sprzętu. Będą kołowrotki do 250 zł i ciekawa wędka spinningowa za 150zł. Troszkę akcesoriów i przynęt. Napisał dariusz, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 14:22
@marcin
tak to prawda z ta Stella chodzi bez zarzutu przed lata czego nie mozna powiedziec o wspólczesnych kołowrotkach Daiwy Napisał Marcin, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 13:32
Mam pytanko do redakcji Jaki to kijek STC ma kolega na zdjęciach ? To Avid ?
Napisał Marcin, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 13:30
Wędkarze którzy mieli zarówno Daiwę Morethana Branzino jak I Shimano Stellę czyli kołowrotki w tym samym przedziale cenowym mówią że Morethan to badziewie w porównaniu do Stelli która jak twierdzą nawet po kilku latach w deszczu i piachu chodzi tak płynnie jak nowa
Napisał Piotrek, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 13:26
Panowie testujcie więcej sprzętu który jest osiągalny dla wędkarzy . Ostatnio wiele testów poświęconych jest dla sprzętu grubo ponad 500zł , a nie ma co ukrywać wielu z nas po prostu nie stać na takie wydatki .
@Janek zgadzam się z tobą za ponad 2 tysiące można kupić zestaw spinningowy wysokiej klasy . Napisał dariusz, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 12:52
Moze byście pokusili sę o test kija Morethan ShadShaker 90M, kołowrotek widziałem jes swietny lecz zdecydowanie za drogi
Napisał Lukasz, poniedziałek 27 czerwiec 2011, godz. 12:31
Cena jest z kosmosu. Naprawdę trzeba już nie mieć na co wydawać pieniędzy żeby skusić się na coś takiego. I ten brak szpuli - kpina. Dzięki za test aczkolwiek mała prośba - Panowie zejdźcie na ziemię. Róbcie więcej testów popularnych modeli mieszczących się w budżecie przeciętnego 'Kowalskiego'.
Napisz Komentarz
|
Zobacz inne testy z tej kategorii . . .
Kołowrotek podlodowy Larus Frost 500
Shimano Ultegra 2000 Super Ship
KATALOG TESTÓW
| WędkiKołowrotkiPrzynętyŻyłki i plecionkiOdzież i obuwie wędkarskieAkcesoria wędkarskieRanking sprzętuInne |


Tym razem przedstawiamy test kołowrotka z wyższej półki cenowej. Wybór padł na młynek, który stoi pomiędzy modelami Certate a Saltiga Z i pozostaje w stałym zainteresowaniu wędkarzy. Zapraszamy do recenzji.

















. Ten zacinajacy sie kupilem z ebaya. Po piątym rzucie cos w srodku sie wyhaczyło od otwierania kabłąka i sie schowac nie chcialo i dlatego te zacięcia. Nie próbowałem rozkręcać, jako że sprzedawca oferował pełny zwrot kosztów jeśli towar jest wadliwy. Odesłałem z powrotem, dostałem pełny zwrot kosztów nawet zwrócone zostały mi koszty wysyłki i zamówiłem tu w Irlandii gdzie aktualnie mieszkam w sklepie wędkarskim, by ściągnęli mi z Daiwy. Teraz w razie czego bedzie bezstresowo
.
Toż to można drugi przyzwoity kupić za te pieniądze hehe









