| czwartek, 28 lipca 2011 19:15 | |||||
|
Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie, skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie Podglad :
Browning Xitan HSM 830 Share Tym razem do testów trafił kołowrotek z oferty Browninga. Przyglądamy się skrupulatnie modelowi z serii Xitan o oznaczeniu HSM 830, w... Komentarze (11)
![]() Napisał Michał, niedziela 21 sierpień 2011, godz. 13:44
Widziałem podobny kołowrotek u Dragona - jest to Maxima HS Match 800iT. Pod względem parametrów konstrukcyjnych (masa, przełożenie, ilość łożysk, nawet kształt zbliżony) jest tańszy od tego Browninga o ok 50zł. Może przy okazji testerzy, by spróbowali porównać te kołowrotki między sobą?
Napisał Damian29, wtorek 02 sierpień 2011, godz. 10:24
Witam,dziwi mnie nie zrozumienie tekstu testu,koledzy i koleżanki w teście sprzętu nie chodzi by odwodzić potencjalnego nabywce od zakupu a o uświadomienie z czym ma do czynienie.Użytkuje ten kołowrotek i w pełni zgadzam się z opinią testujących jest to kołowrotek klasy standard choć cena trochę zbija z tropu,moim zdaniem w tym przedziale cenowym jest tak wiele produktów podobnej klasy że argumentem do zakupu może być niekiedy aspekt wizualny to nie jest kołowrotek za 3 cyfry więc nie przesadzajmy z tymi osądami. Pozdrawiam
Napisał jureki, poniedziałek 01 sierpień 2011, godz. 14:48
Po tym co przeczytałem w opisie to kołowrotek do bani tylko autor nie bardzo wie jak to delikatnie napisać:
- hamulec nieprecyzyjny (match czy spinning, jeśli kołowrotek niewielki to żyłki raczej cienkie) - ciężka praca pod obciążeniem przynęty (a jakby się coś na niej uwiesiło to tylko wędka na plecy i w długą bo młynek nienawija) - materiał obudowy niekorodujacy (no poprostu cud techniki) Mogę powiedzieć, że jestem spinningistą weekendowym (łowie głownie sobota-niedziela po kilkanaście godzin, czasem po południu jak mam czas wolny) i pewnie bym w nim trochę wad jeszcze znalazł. Napisał kasia, poniedziałek 01 sierpień 2011, godz. 00:50
Odpowiedż dla Konrada
Spławikowiec z krwi i kości powinien wiedzieć ,że w kołowrotku matchowym chyba najważniejszą sprawą jest hamulec równiutko oddający żyłkę,równy nawój też mocno istotny a w produkcie za ponad 200zł absolutnie konieczny innaczej to zwykły bubel A dorsze szczególnie na Bałtyku łowi się już na plecionki 0,06.... Sprawa trwałości przekładni i innych elementów wyjdzie dopiero za jakiś czas ... Z resztą wypowiedzi nie bardzo mi się chce polemizować-trochę zbyt żałosna...rzeczywiście wywołuje frustrację Napisał Marcin, niedziela 31 lipiec 2011, godz. 18:39
kasia
Ta strona w sumie dopiero raczkuje ale jest najlepsza tego typu w Polskim internecie bo team-rapa to jest dopiero amatorszczyzna tam to tylko zdjęcia da się oglądać bo w tekstach nic ciekawego nie ma Czasami chłopaki z FT przeoczą to lub owo jednak w Polskich realiach kołowrotki są używane do różnych technik i podpinane zarówno do spiningu jak i odległościówki a ten testowany niczym się nie wyróżnia według testu i dla nas jest to najważniejszy wniosek z który z niego wynika bo kosztuje sporawo jak na taki sobie kręciołek kołowrotek za ponad 200zł powinien już przyzwoicie spisywać się przy spiningu bo przy odległościówce to i najtańszy jaxon za 40zł parę sezonów pochodzi Napisał Adam, sobota 30 lipiec 2011, godz. 12:54
Bo są dwa rodzaje tego kołowrotka jeden do spinningu z przednim hamulcem w wersji fd a drugi z tylnym.Co ważne kupić go można już za 210 niezależnie od wersji np.tu http://ecofish.pl swoją drogą ja kupiłem wersję fd fajnie kręci jest to mój piąty kołowrotek Browninga.
Napisał Trust, sobota 30 lipiec 2011, godz. 09:42
Ten kolowrotek jest w grupie match bo co? bo ma płytką szpulę ? Ma też glęboką, to w jakiej jest jeszcze grupie ?
Tymczasem lece na ryby
Napisał Konrad, sobota 30 lipiec 2011, godz. 09:33
Pani Kasiu (o ile za wypowiedzią kryje się kobieta). Jestem spławikowcem z krwi i kości i absolutnie nie czuję się obrażony tą końcową wypowiedzią. Spinning jest zdecydowanie bardziej wymagającą dla kołowrotka dyscypliną i każdy wędkarz jest tego świadomy.
A Pani baczne oko zapewne lekko się pogubiło oceniając plecionę ze zdjęć na dorszową. Moim zdaniem ma średnicę jakieś 0,10 - 0,12. Poza tym jaka to dla mnie informacja, że kołowrotek jest w grupie match ? Nadal nie wiem nic o jego bardziej precyzyjnym przeznaczeniu. Pani wpis jest nic nie wnoszącym żalem, takim frystracyjnym wyładowaniem. Zachęcam do nie odwiedzania tej witryny jak razi Panią w oczy taki brak profesjonalizmu. Moja opinia o kołowrotku jest podobna jak przedmówcy niżej - kolejna chińska masówka Napisał kasia, sobota 30 lipiec 2011, godz. 00:47
Po raz któryś ,czytając Wasze opisy testów skręca mnie ze względu na brak profesjonalizmu,amatorszczyznę i brak logiki
Oto tylko 2 (z kilku)najbardziej rażące przykłady do powyższego testu "Producent nie wskazuje jednoznacznie o przeznaczeniu swojego produktu." obok ,że to kontynuacja modelu Xitan HM rd -wystarczyło zapoznać się z przeznaczeniem tegoż (w zeszłorocznym katalogu jest w grupie match -ale to już wymaga pomyślenia,poszukania ,zadania sobie trudu?) jak zresztą wskazują wszystkie jego parametry i budowa A tu test w warunkach spinningowych z plecionką godną prawie połowu dorszy na pilkery Znalezienie w nim tylko jednej wady (kiepski hamulec) i żenujący wniosek że "Z pewnością zadowoleni z Xitana będą spławikowcy." -dla mnie dyskredytuje absolutnie oceniających,zdradza pełną nieznajomość dyscypliny Chyba,że dla oceniających spławikowiec to nawalony gumofilc kiwający się nad podrygującym na falce korkiem wielkości buraka zawieszonym nad hakiem wielkości 6/0 z pęczkiem rosówek- tyle ,że taki wędkarz optuje raczej w kołowrotkach o cenie porównywalnej bardziej z ceną wypijanej flaszki A co ma powiedzieć na kołowrotek z takim hamulcem spławikowiec z zestawem z przyponem 0,8 lub cieńszym? po prostu ocena nierzetelna,cena absolutnie nie przystaje do jakości I takich perełek można znaleźć w prawie każdym opisie kilka Może czas poprosić o adiustację swoich tekstów kogoś kto się na tym zna? pozdrawiam Napisz Komentarz
|
Zobacz inne testy z tej kategorii . . .
Kołowrotek podlodowy Larus Frost 500
Shimano Ultegra 2000 Super Ship
KATALOG TESTÓW
| WędkiKołowrotkiPrzynętyŻyłki i plecionkiOdzież i obuwie wędkarskieAkcesoria wędkarskieRanking sprzętuInne |


Tym razem do testów trafił kołowrotek z oferty Browninga. Przyglądamy się skrupulatnie modelowi z serii Xitan o oznaczeniu HSM 830, w wersji z tylnym hamulcem. Zapraszamy do recenzji.






























1. kołowrotek jest z rodziny "zrób o sam" - czyli pierwsze co trzeba zrobić po zakupie to rozkręcić go na części pierwsze i wymienić smar. Ja to tego celu użyłem Militec Motor-Life 3 (z resztą wszystkie kołowrotki smaruję tym smarem. Hamulec kołowrotka nie pracuje płynnie - trzeba go rówież przesmarować (tak tak wiem - zaraz zaczną się komentarze że hamulca się nie smaruje - ale w tym przypadku jest to konieczne). Do tego celu użyłem smaru syntetycznego LEDA (do kupienia w castoramie za grosze). Dyski hamulca (te niebieskie) przesmarowałem BARDZO NIEWIELKĄ!!!! ilośćią smaru - w zasadzie można powiedzieć że prawie w ogóle go tam nie ma.
Po tych zabiegach kołowrotech kręci lżej a płynność hamulca poprawiła się o 90%.
2. Wrażenia z po rozkręceniu: Wygląda na dobrze spasowaną i solidną konstrukcję - na pewno wygląda o wiele lepiej niż większość kołowotków w tej cenie (a uwieżcie mi że rozkręciłem ich naprawdę sporo) - natomiast z całą pewnością trzeba go przesmarować po każdym sezonie.
3. Łowienie.
Przełożenie 6,2:1 raczej klasyfikuje go jako kołowrotek matchowy. Napisałem raczej bo druga szpula jest uniwersalna i sugeruje uniwersalność kołowrotka - tak nie jest. Kołowrotek kompletnie nie nadaje się do jakiejkolwiek metody gruntowej. Wyciąganie z wody pickerowego pustego koszyczka bez obciążenia to po prostu mordęga. Na korbę trzeba przyłożyć 2 razy większą siłę niż w przypadku kołowrotków o przełożeniu 5:1. Moim zdaniem to "wina" wysokiego przełożenia a nie samego kołowrotka. Im większe - tym większą siłę trzeba przyłożyć na korbę - i tego się nie przeskoczy. Spinningu nie próbowałem bo doszedłem do wniosku że historia będzie ta sama co z pickerem - przynęty spinningowe stawiają zbyt duży opór - chyba że ktoś założy blachy "0".
Natomiast przy wszelkich metodach spławikowych sprawia się dobrze (prawdopodobie dlatego że spławik stawia w wodzie znacznie mniejszy opór niż taki koszyk zanętowy). Nie mam na co narzekać. Pracuje płynnie, cicho, szybko i stosunkowo dobrze nawija żyłkę. Splątań nie miałem. Hol ryby jest normalny (nie będę pisał super czy beznadziejny). Po prostu byłem zajęty walką r rybą a nie z kołowrotkiem. Przyjemnie zwijał żyłkę i przyzwoicie oddawał ją ze szpuli (ale pamiętajcie co zrobiłem z hamulcem). Nie miałem problemów z holowaniem 2 kg leszczy.
Podsumowując:
Nie polecam tego kołowrotka ludziom którzy z zasady nie chcą/nie potrafią zaglądać do swoich kołowrotków. To będzie porażka ze względu na pracę hamulca.
Tym co potrafią rozkręcać i składać kołowrotki powiem... że jest za drogi.
Za 250 PLN można kupić coś co nie wymaga zaraz po zakupie przesmarowania.
Ja kupiłem bo akurat nie miałem wyboru i po czynnościach które wykonałem jestem z niego w sumie zadowolony ale wiedząc przed zakupem to co teraz nie kupiłbym go.