Robinson Bullet 7,5cm

wtorek, 07 lutego 2012 14:17

wobler Robinson Bullet 7,5cmDostępna oferta sztucznych przynęt wędkarskich stale wzrasta. Jeżeli jeszcze kilka lat temu wędkarz miał do wyboru woblery tylko określonych producentów, to teraz wachlarz produktów oferowanych przez wielu dystrybutorów jest niezwykle szeroki. Rynek wędkarski zalewany jest wabikami, które są wykonane z plastiku. W ofercie Robinsona również można trafić na tego rodzaju produkty. Tym razem przyglądamy się nowości jeszcze z 2011 r - woblerowi Bullet.



Charakterystyka ogólna
Robinson Bullet poddawaliśmy testom jeszcze w ubiegłym sezonie. Jest to wobler pływający, przeznaczony głównie na wody płynące. Producent oferuje go w jednej wielkości (7,5cm), o precyzyjnie określonej masie – 10,8 g. Dostępny w kilku wariantach kolorystycznych. Wobler z założenia przeznaczony do łowienia sandaczy, szczupaków, boleni oraz dużych okoni. Producent wskazuje, że praca Bulleta doskonale będzie prowokowała do ataku te właśnie drapieżniki. Zweryfikujmy zatem katalogowe zapiski i zapewnienia.

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Robinson Bullet

Jakość i wykonanie
Wobler z serii Bullet, podobnie jak inne produkty o podobnym przeznaczeniu, które znaleźć można w ofercie Robinsona, wykonany jest z plastiku. We wnętrzu korpusu umieszczona jest tzw. grzechotka. Korpus wraz ze sterem tworzy jedną całość. Ster jest długi, mięsisty, wytrzymały. Jego ułożenie gwarantuje, że przynęta będzie szybko schodziła w kierunku dna. Każdy wobler umieszczony jest w plastikowym, estetycznym opakowaniu.


Na opakowaniu znajdziemy informacje dot. wielkości, wagi oraz głębokości pracy woblera

Do jakości wykonania Bulleta nie można mieć zastrzeżeń. Korpus nosi widoczne zarysy skrzeli, drobnej łuski. W oczodołach zostały na trwałe umieszczone trójwymiarowe oczy. Jakość malowania również nie budzi zastrzeżeń. Dostępnych jest co prawda tylko kilka opcji kolorystycznych, choć te co wędkarz może nabyć, prezentują się ciekawie. Sam korpus jest długi, z widocznym „garbem". Można powiedzieć, że Bullet jest bocznie spłaszczony. Wobler wyposażono w dwie zadowalającej jakości kotwice, które zostały umieszczone na kółkach łącznikowych. Pozwala to wędkarzowi na wymianę ich na inny model lub zmianę wielkości.
Oczko do podczepiania przynęty wypuszczone z przeźroczystego steru również zostało wyposażone w kółko łącznikowe. Ten zabieg producenta był celowy. Otóż bez tego kółeczka niektóre modele agrafek nie dawały się bezproblemowo zapiąć. Kółko łącznikowe w jakiś sposób ułatwia zapinanie przynęty, choć nie zawsze jest to czynność szybka i łatwa.

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Bullet w jednej z dostępnych opcji kolorystycznych

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Charakterystyczny kształt korpusu

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Ster trwale połączony z korpusem

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Na brzuchu widoczna folia podnocząca refleksy świetlne

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Na grzbiecie logo producenta

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Mocne, trwałe kotwice

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Trwale osadzone trójwymiarowe oczy

Przeznaczenie
Jak już wcześniej wspominaliśmy, producent określa Bulleta jako skutecznego przy połowie sandaczy, szczupaków, boleni i dużych okoni. Można się z tym po części zgodzić, choć nadmieniamy jednocześnie, że łowienie Bulletem nie należy do łatwych. Jest to wobler, który bardziej będzie nadawał się do metody trollingowej niż spinningowej. Podczas prowadzenia przynęta stawia znacznie wyczuwalny opór w wodzie. Ta cecha będzie wymagała zastosowania solidnej wędki spinningowej, aby móc komfortowo łowić przez kilka godzin. Głębokość schodzenia pozwoli nam na zastosowanie przynęty w głębokich dołach i rynnach. To oceniamy jako plus. W naszym jednak odczuciu Bullet będzie doskonałym narzędziem do trollingu.

wobler Robinson Bullet 7,5cm
Widoczna faktura łuski

Praca
Próbowaliśmy swoich sił łowiąc Bulletem metodą spinningową. Wobler ma agresywną akcję. Wymusza ją długi, stosunkowo szeroki ster. W pracy Bulleta można się dopatrzyć wąskich wychyleń oraz energicznego drgania.  Bardziej intensywnej pracy dopatrzymy się przy określonym tempie prowadzenia. Przy wolnym prowadzeniu wobler już ukazuje swoje "zapędy" do nurkowania. Szybkie, agresywne ściąganie zmienia pracę przynęty. Podczas takiego prowadzenia momentalnie Bullet osiąga głębsze partie wody. Wówczas tez jest jeszcze bardziej agresywny i dynamiczny, jednocześnie mocniej stawia opór w wodzie. Jego głębokość pracy opisana jest na maksymalnie 1,8m. Zgadzamy się z tymi zapiskami, że podaną głębokość osiągnie, choć w naszej opinii jest w stanie dwukrotnie ją przekroczyć.
Bardzo nas zastanowiło zastosowanie takiego woblera przy łowieniu boleni. Producent w swoich słowach nie odbiegł znacznie od prawdy. Mowa oczywiście o łowieniu boleni w połowie wody lub z dna. Umiejętne prowadzenie Bulleta pozwoli na prowokowanie tych ryb do ataku. Wąskie wychylenia, trzymanie się w określonych partiach wody podczas ściągania jest w stanie obdarzyć nas rybą. Tutaj jednak odpowiednia technika prowadzenia jest wymagana. Dla łowców rekordowych okazów drapieżników, Robinson Bullet może nie być odpowiednim wyborem. Mówiąc wprost - oczko do podczepiania linki wklejone jest w ster.  Zamocowanie byłoby trwalsze, gdyby wychodziło z korpusu. Uspokajamy tych, którzy będą mieli mieszane uczucia co do wytrzymałości wklejanego oczka. Otóż jego osadzenie jest na tyle trwałe, że pozwala na bezstresowy hol sporych ryb.

wobler Robinson Bullet 7,5cm

Z pewnością docelowym przeznaczeniem Bulleta powinien być trolling. Tam wobler będzie się czuł najlepiej. Umiejętne prowadzenie Bulleta może niejednego zaskoczyć. Radzimy jednak wybierać łowiska z głębokością większą niż 2 metry. Bullet jest bardzo czepliwy i karcze rzeczne mogą go nam odebrać.  
Na opakowaniu w którym nabywamy wobler zawarta jest informacja, jak przynętę ustawić w przypadku nieprawidłowej pracy. Nie wszystkie woblery wymagają korekty, choć część wymagała ingerencji z naszej strony. Przegięcie oczka załatwiało sprawę. Do jakości kotwic i kółek łącznikowych zastrzeżeń nie mamy.

wobler Robinson Bullet 7,5cm

Cena
Za Robinsona Bullet 7,5cm trzeba zapłacić około 12- 14 zł. Cena niczym szczególnym nie zaskakuje. Produkty o takim przeznaczeniu oferowane przez konkurencję mieszczą się w podobnym przedziale cenowym. Inaczej sprawa wygląda z dostępnością. Na obecną chwilę nie jest łatwo zakupić Bulleta w internetowych sklepach wędkarskich.

wobler Robinson Bullet 7,5cm

Ogólne wrażenie
Kolejny plastikowy wobler, który pojawił się na rynku. Nie jest to produkt zły, choć też nie zachwyca niczym szczególnym. Ot kolejny wabik o ciekawym wyglądzie i określonej pracy. Na jego korzyść przemawia fakt, że jest trwały. Posiadanie kilku sztuk Bulletów z pewnością pozwoli na efektywne łowienie choćby w głębszych partiach wody. Dla wielu wędkarzy cena zakupu będzie też miała decydujące znaczenie podczas wyboru Bulleta. W rybnych, a jednocześnie zaczepowych głębokich rynnach, może sie okazać bezkonkurencyjny.

wobler Robinson Bullet 7,5cm

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:


Zalety Wady 
- przystępna cena,
- niezłe wykonanie,
- trwałość,
- zadowalająca jakość kółek i kotwic, 
- uboga kolorystyka,
- brak innych wersji pływalności,
- produkt oferowany w jednej opcji wielkości,
 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Testy sprzêtu wêdkarskiegowedki,kolowrotki,przynety,zylki,opinie,komentarze
Chcesz umiescic ten test na swojej stronie ? Kliknij TUTAJ

Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie,
skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie




Podglad :

Robinson Bullet 7,5cm
Share Dostępna oferta sztucznych przynęt wędkarskich stale wzrasta. Jeżeli jeszcze kilka lat temu wędkarz miał do wyboru woblery tylko...

Komentarze (5)Add Comment

Napisał Tomasz, Å›roda 08 luty 2012, godz. 19:52
moim zdaniem szansa na urwanie jest taka sama jak w przypadku klasycznego mocowaniasmilies/cry.gif

Napisał Marek, Å›roda 08 luty 2012, godz. 18:42
Widziałem wyrwane kółka na zaczepach, więc dlaczego miałoby się to nie przydarzyć na np.sumie czy dużym szczupaku???

Napisał Tomasz, wtorek 07 luty 2012, godz. 21:00
to wg ciebie ryba odpłynie z kotwica a ster zostanie? mało prawdopodobne

Napisał Marek, wtorek 07 luty 2012, godz. 19:29
Jak dla mnie odpada na starcie-oczko wklejone w ster a nie przez cały korpus smilies/smiley.gif

Napisał Kazik, wtorek 07 luty 2012, godz. 15:55
Lubie jak testujecie coś na co mnie stać. Więcej takich testów

Napisz Komentarz
mniejsze | wieksze

busy
 





Najnowsze komentarze

  • Plecionka Mikado X-Plode

    Faktycznie kolor szybko straciła. Ale jest dobra, trwała i mogę ją polecić

  • Team Dragon 225cm 18-42g

    A mi ten kij leży w ręku super, łowię w Wiśle i spinn jest w sam raz. Ktoś tu pisał o...

  • Penn Battle 2000

    Na kołowrotkach Pan się znasz więc nie ściemniaj irokeza :d o tych konkretnych pisałem ...

  • Penn Battle 2000

    No fakt, że za dużo o kołowrotkach nie wiem ale żeby zaraz kłótnie wszczynać? Chyba n...

  • Penn Battle 2000

    Zorro Trochę mało Pan wie o kołowrotku o którym Pan pisze.Otóż Battle to ulepszona we...

  • Penn Battle 2000

    Mam Battla 2000 i 3000. Doskonały kołowrotek. Jestem bardzo zadowolony i polecam go każde...

  • Penn Battle 2000

    Cześć wszystkim. Kupiłem ten kołowrotek w październiku. Dotychczas łowiłem tylko i wy...

  • Żyłka Trabucco T-Force Spinning

    Po pierwszym z wykorzystaniu 0.205 byłem bardzo zadowolony, dokupiłem jeszcze 2 szpule 0.1...

  • Penn Battle 2000

    "Test" - testem, życie - życiem... Jedni chwalą, inni narzekają, jedni się "zgadzają",...

  • Penn Battle 2000

    Misiek Widzę że napaliłeś się na wygląd a praca Cie zawiodła.Otóż Penn to kołowrot...

  • Penn Battle 2000

    No widzisz... ja przynajmniej pisze bo mam je oba a Ty tylko piszesz zeby pisac ;] Ja przyna...

  • Plecionka Mikado X-Plode

    Napisał Mirek, czwartek 17 maj 2012, godz. 07:50 Mikado to Mikado - coraz częściej pisze ...