Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

wtorek, 13 września 2011 13:49

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXFWraz z nastaniem sezonu sandaczowego, redakcja Fishing-Test prezentuje specjalistyczne wędki na mętnookiego drapieżnika. Zbiorniki zaporowe, duża głębokość i typowe dla sandacza przynęty, będą dla testowanych kijków płaszczyzną oceny i weryfikacji ich właściwości.





Charakterystyka ogólna
Wysokie wymagania współczesnych wędkarzy, specjalizujących się w połowie sandaczy, wymusiły na wielu producentach wprowadzenie do swojej oferty bardzo specyficznych wędzisk. Wędki produkowane w USA często opisane są przez dodanie symbolu X – Extra Fast, co ma gwarantować wyjątkowo szybką akcję i stosunkowo spolegliwą szczytówkę, przy zachowaniu ogromnej mocy w dolniku. Tak pracująca wędka powinna obsłużyć przynęty nawet do 25 gram, zachowując jednocześnie dużą dynamikę i czułość. Na tych założeniach oparliśmy test dwóch modeli sandaczowych LTBS68MXF i TWS68MXF (198cm /17g / 12lbs) ze stajni STC.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF



Jakość i wykonanie
St.Croix zdążył przyzwyczaić klientów do wysokiej jakości wykonania swoich produktów. Nie inaczej jest w serii Legend Tournament. Blank jest pięknie polakierowany na kolor chabrowy. Przelotki Fuji Alconite w chromowanych ramkach osadzone równo i solidnie. Niestety na kilku omotkach położono zbyt wiele lakieru, co dla wielu wędkarzy wpłynie na odczucie niedosytu jeśli chodzi o estetykę wykonania drobnych elementów. Rękojeść wykonana została z dobrej jakości korka. W przypadku TWS jest to jednolita klasyczna rękojeść, natomiast LTBS posiada rękojeść dzieloną z gumowym wykończeniem. Oba modele Legend Tournament zostały wyposażone w uchwyt kołowrotka Fuji SKM, z korkową wstawką. Wędki posiadają moc 12lbs i około 17gram górnej granicy wagi przynęty. Blanki zostały wykonane z wysokomodułowego węgla SCIV, dodatkowo wzmocnione technologiami ART i IPC. Kije są bardzo lekkie, waga wynosi około 105 gram. Wędziska z serii Legend Tournament posiadają wieczystą gwarancję.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Szczegółowe oznaczenie wędziska

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Karta gwarancyjna z potwierdzeniem dożywotniej gwarancji oraz wskazaniem miejsca produkcji wędziska

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Foregrip w obu modelach. TWS posiada nieco dłuższy korek

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
W obydwóch modelach jest uchwyt do podczepiania przynęty



Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Uchwyt kołowrotka Fuji

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Zakończenie rękojeści w modelu TWS

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Przelotki Fuji Alconite

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Widoczna nadlewka lakieru

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Dzielona rękojeść w modelu LTBS

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Cena
Seria oznaczona jako Legend nie należy do najtańszych. Testowane modele można zakupić w Polsce za nieco mniej niż 1.000 zł. To dużo, jednak trudno jest porównać testowane wędki z produktami innych producentów, oferujących wędziska polskiemu klientowi. Za ceną przemawia doskonałej jakości blank oraz komponenty, a także dożywotnia gwarancja.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Przeznaczenie
Długość wędki TWS i LTBC wskazuje na zastosowanie oraz możliwości wykorzystania. Śmiało możemy powiedzieć, że największy komfort wędkowania uzyskamy stosując oba modele podczas łowienia z łodzi. Wędki zostały zaprojektowane i zbudowane z myślą o łowieniu okoni, sandaczy czy szczupaków, przy wykorzystaniu metody jigowej. Wędka do takiej metody powinna charakteryzować się wyjątkową czułością, przy jednoczesnej mocy już w środkowej części wędki. Ten element ma bowiem odpowiadać za możliwość agresywnego prowadzenia przynęty oraz zapewnić wędkarzowi pewne zacięcie ryby nawet z głębokości 20 metrów. Kolejna sprawa to odpowiednia akcja. Przy zachowaniu niemal betonowego dolnika, ryby takie jak sandacz czy okoń, najzwyczajniej w świecie będą odczepiały się podczas energicznych zrywów i szarpnięć. Kij powinien zatem pracować pod obciążeniem na niemal całej długości.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
St. Croix TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Akcja
Testując dwa wędziska mieliśmy odczucie, że łowimy identycznymi wędkami, których różnorodność została wyszczególniona przez zastosowanie jedynie innych wykończeń korkowych. Bez obciążenia wędki pracują podobnie. Kiedy jednak kije zostaną uzbrojone i zaczniemy nimi opukiwanie dna, ujawniają się drobne... ale jednak różnice. 
Najprościej opisując, można wskazać na kilka podstawowych parametrów. Po pierwsze bardzo czuła szczytówka, która dla wielu wędkarzy będzie spełniać rolę wizualnego wskaźnika brań. Kolejna sprawa to mocny środek blanku i wyjątkowy zapas mocy w dolniku. Blank LTBS podczas prowadzenia przynęty o wadze około 15-20 gram pracuje jedynie na długości kilkunastu centymetrów. Model TWS ulega obciążeniu nieznacznie mocniej. Przy obciążeniu ponad 25gram LTBS schodzi nieco niżej. TWS zaczyna prowadzić ciężkiego jiga czy koguta już w ¾ wędki.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Najważniejsze jednak cechy oba kije wskazują podczas zacięcia i samego holu. Zacięcie jest pewne i bardzo dynamiczne. Za to odpowiada sprężystość i moc blanków w dolnej części. Podczas holu kije pracują niemal w pełnej paraboli. Oczywiście dodać należy, że pełne ugięcie kije uzyskują przy sandaczu około 75cm. No i na sam koniec perełka... Czułość wędek jest wręcz niespotykana, jednak na początku może wydawać się nieco drażliwa. Podczas opadu doskonale wyczuwalna jest praca ogonków twistera. Puknięcia o twarde dno kij sygnalizuje, jak to nazwaliśmy, trzęsieniem ziemi.
Podsumowując zestawienie akcji obu wędek, musimy zaznaczyć drobne różnice w ugięciu części szczytowej oraz spolegliwości blanku. TWS wydaje się być kijem nieznacznie tylko cieplejszym i płynniej wchodzącym w ugięcie środkowe. LTBS jest bardziej szczytowy i wydaje się być nieznacznie delikatniejszy.







Charakterystyczne szczytowe ugięcie

Ogólne wrażenie
Bezsprzecznie możemy stwierdzić że seria Legend Tournament to wędki specjalistyczne do łowienia metodą jigową. Charakterystyka blanku idealnie pasuje do średniego i ciężkiego zestawu na sandacza, łowionego w zbiornikach zaporowych. STC LTBS68MXF i TWS68MXF to szybkie i dynamiczne wędziska ze sporym zapasem mocy. Ogromne wrażenie zrobiła na nas czułość obu wędek.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:

Zalety Wady 
- doskonała akcja, 
- moc dolnika, szybkość, dynamika,
- wyjątkowa czułość. 
- nadlewki lakieru na niektórych omotkach.

 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Testy sprztu wdkarskiegowedki,kolowrotki,przynety,zylki,opinie,komentarze
Chcesz umiescic ten test na swojej stronie ? Kliknij TUTAJ

Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie,
skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie




Podglad :

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Share Wraz z nastaniem sezonu sandaczowego, redakcja Fishing-Test prezentuje specjalistyczne wędki na mętnookiego drapieżnika. Zbiorniki...

Komentarze (44)Add Comment

Napisał Gares, piątek 20 styczeń 2012, godz. 22:44
Witam, widzę że dyskusja ostro trwa, więc może i ja dodam swoje 5 groszy ;].Piszecie że st.croix jest drogi, że kongery i jaxsony tańsze, owszem jest to całkowita prawda ale, st.croix jak i wiele innych wędek z ameryki nie jest tania, mam tu na myśli te dobre i znane marki, to jest tak jak z butami ciuchami czy też samochodami, za levisy, nike czy adidasy trzeba zapłacić te np.300 zł a pójdziesz do obówniczego to kupisz adidasy za 70 zł a za spodnie nie wydasz 250 jak za levisy, tylko 40 zł. Możesz kupić mercedesa(nawet używanego) i możesz kupić fiata. Da się? da się, ale, ciekawe ile pochodzisz w tych tańszych spodniach i butach a ile w tych droższych, ile zrobisz kilometrów tym mercedesem a ile fiatem :}. Z wędkami jest tak samo, możesz kupić jaxsona czy kongera a możesz kupić coś droższego i mieć dłużej. Kupiłem kiedyś kongera za 150 zł, bo szkoda było wydać więcej, pierwsza wyprawa, pierwszy szczupak i wędka złamana w dwóch miejscach. Teraz mówię dziękuję, wolę wydać więcej, mieć gwarancję tego, że producent żądając większej ceny, nie robi fuszerki tylko robi coś dobrego a i gwarancja i podejście do klienta też ma lepsze.
Andrzej.

Napisał MYAGI, poniedziałek 19 grudzień 2011, godz. 18:44
Spininguje od 8 lat.Przez ten cały czas szukałem wędki lub wędek do spiningu okonia, szczupaka i sandacz. Wędkowałem na początku mikado, jaxonem,dragonem itd. i wędkami z pracowni. Na końcu namówiłem się na st.croix smilies/smiley.gif. I na tej firmie się zatrzymałem smilies/smiley.gif Na koguta mam wędkę z pracowni, niezła zawsze na wyjeździe jest ryba nie zawsze wymiarowa smilies/smiley.gif ale jest świetna praca wędki pozwala na świetne łowienie. Na okonia mam legend tournament ( bez nazwy ten opis i tak jest dobra reklamą )a na sandacza legend extreme. I teraz najważniejsze, niejednokrotnie specjalnie brałem każda wędkę pojedynczo po to aby sprawdzić czy poradzą sobie mimo wszystko z różnymi na siłę przynętami i technikami spiningu ( niejednokrotnie każdy z nas miał przypadek ze brał okoń a sandacz i szczupak poszedł spać i odwrotnie)i najlepsze okazały się wędki st.croix z wędki na sandaczowego koguta szczupaki spadały bo za sztywna albo zacięciem była wyrywana przynęta z pyska ryby, na kijach st.croix czy do 10 gram czy do 18 pracowałem lekka przynętą i cięższą . Na legend tournament do 10 gram miałem 90 szczupaka i 80 sandacza rewelacja nie bałem się o kija a hol był pewny, na kiju do 18 gram małymi przynętami łowiłem okonie i żaden nie spadł. Chodzi mi o to ze czytając te wasze wpisy narzekacie na zawyżona lub zaniżona gramaturę.Ci którzy narzekają to ci którzy nie wędkują lub nie mieli st.croix-a smilies/smiley.gif w ręce pozdrawiam

Napisał MarcinK, sobota 03 grudzień 2011, godz. 17:56
Strasznie dużo kłótni ostatnio o kije STC.Nie wiem czy to zazdrość jakiegoś Kolegi który nie może sobie pozwolić na taką wędkę czy to celowe działanie przedstawicieli ,,chińsko-rodzimych producentów " a raczej dystrybutorów sprzętu.
Mam wędkę STC moja niema takich dużych nadlewek lakieru przelotki równiutkie jest tylko jedna rzecz która delikatnie mi się nie podoba ale to szczegół.
Natomiast jako narzędzie do łowienia ryb to jest arcydzieło.Nigdy w życiu nie miałem tak celnej i lekkiej wędki a hol ryby na tych kijach to poezja
Po kilku godzinach rzucania tym kijem w ogóle nie czuć zmęczenia ręki i to jedna z jego największych zalet

Napisał Jarek, sobota 03 grudzień 2011, godz. 07:00
Mam tych kijków parę obecnie chyba 6 szt legend i powiem wam że lepszych kijów na sandacze to nie widziałem i nie miałem w reku a cena musi być odpowiednia za tego typu zabawki żeby nie każdy mógł sobie na nią pozwolić, bo inaczej osoby które nigdy nie miały w reku st.croix nie mogły by o nich tak dużo dyskutować dlaczego nie dyskutuje sie o jexonach czy mikado ?? bo tam nie ma o czym dyskutować .
Niejednokrotnie jedna przelotka taka brzydka druciana taka jaką lubie przekracza kosz nie jdnej wędki marketowej.

Napisał turboszprota, niedziela 25 wrzesień 2011, godz. 10:56
łowie kijem St.Croixa od pewnego czasu i stwierdzam ze nie ma lepszych patyków na rynku niz tego producenta.Daiwa ze swoim flagowym Branzionio moze sie schowac i pisanie bredni ze kijaszek z pracowni bedzie o niebo lepszy niz St .Croix jest poprostu żałosne

Napisał RafaB Malinowski @spigot, piątek 23 wrzesień 2011, godz. 08:40
Przykre jest to co się czyta w Waszych komentarzach. Nie wiem na prawdę czy Wam się wydaje że Polski czy zagraniczny rynek jest tak otwarty na dawanie ?? Panowie firmy takie jak St.Croix , Lamiglas , Lowrance , Rapala i wiele innych mają w DUSZY dawanie sprzętu do testów. Wiecie jak było w przypadku tego testu? Właściciel portalu sam od siebie podejrzewam ze swoich autostocków wziął dwa modele St.Croix i postanowił aby je tester opisał. Jak czytam że tekst jest sponsorowany albo , że artykuł musi być w samych superlatywach opisany bo dostali za to 4 wędki i 5 tys baksów. Na jakim Wy świecie żyjecie? Wielokrotnie aby napisać coś o czymś prosiłem się jak rumun , a wydaje mi się że powinno być odwrotnie. I wiecie co myślę ? bardzo dobrze że pisze się o drogim sprzęcie może Polskie gnioty zaczną ruszać mózgownicami że czas ich się skończył. Kije zrobione w KOREA za 5 dolców na polskim rynku sprzedawją po 200 dolców przebitka jak złoto a Polski średni wędkarz leci i kupuje. Później przypadkiem lub nie wpada na taki test i pisze że testy drogiego sprzętu są do bani i w ogóle to jakiś shit.

Na zakończenie napiszę że łowię już kilka lat tymi seriami i dla niedowiarków proponuję wpisać sobie w Youtube hasło "KOGUTOWA ZAJAWKA"
Może tam znajdziecie prawdę o tych kijach , bo już nie wiem jak Wasze zgorzknienia mam rozumieć.

Napisał tomek, czwartek 22 wrzesień 2011, godz. 20:00
Oj.. chyba ktoś tu jest zakompleksiony, najlepiej nie odpowiadać na pytania tylko zaraz atakować, że brednie pisze, że nie zna się na sprzęcie no i że nie ma pojęcia o wędkowaniu itp... itd...

wstyd panowie... wstyd

Napisał Oj..., czwartek 22 wrzesień 2011, godz. 16:18
... tak oczywiście źle opisał, źle wykonał, źle spakował, źle, źle, źle!!!
Kimże jesteście pisząc takie brednie pozostając bezczelnie anonimowym. Katastrofa i wstyd. Do jakiego poziomu można zejść aby pokazać jak to inni są głupi.

Napisał tomek, środa 21 wrzesień 2011, godz. 20:24
aha, i jeszcze jedno, czy to aby nie jest minusem, że producent źle opisał kij ? Chodzi o zakres rzutowy, testujący twierdzi że łowił główkami ponad 25 gram a kolega Kamil pisze że gorzej jest z dolną granicą, i kij się ładuje od 8 gram.
Zakres rzutowy wg. producenta to 17gram górnej granicy wagi przynęty.

Napisał tomek, środa 21 wrzesień 2011, godz. 20:12
to dlaczego jeszcze nie sklasyfikowali swoich testów, proponuję zacząć od przedziałów cenowych albo zlikwidować ranking sprzętu bo tylko portal w złym świetle przedstawia.

Napisał tomasz, środa 21 wrzesień 2011, godz. 20:10
ludzie pomyślcie trochę zanim coś napiszecie. przecież to oczywiste że nie można porównywać wędek za 300zl i tych za 1000zl patrząc na punktacje. jak wędka za 1000 zł dostanie w ocenie końcowej 6pkt a wędka za 100 zł dostanie 7pkt to nie znaczy że ta tańsza jest lepsza. z tego co wyczytałem z testów to oceniają tu dany segment cenowy i jest to jedyny słuszny sposób oceniania wg mnie. ale widać niektórym trzeba jasno napisać że ocena dotyczy danej półki cenowej

Napisał Józek, środa 21 wrzesień 2011, godz. 19:58
W którymś teście chłopki pisali, że nie można zestawiać ocen końcowych sprzętu za 300 zł i tego za 1000 zł bo każdy jest kategoryzowany w swojej klasie

Napisał tomek, środa 21 wrzesień 2011, godz. 19:28
hmmm.. ?
ten St.Croix chyba nie jest wart swojej ceny, według waszej opinii Team Dragon otrzymał ocenę 9,2 czyli o jedyne 0,2 mniejszą, a kosztuje jedyne 300 zł smilies/smiley.gif

Napisał adam, środa 21 wrzesień 2011, godz. 13:30
Tomek jak Robert ma napisać konkrety jak nie trzymał tej wędki w ręce to co wie? Czepia się sam nie wie czego ale tylko to po żeby się czepiać... smilies/cheesy.gif

Napisał tomek, środa 21 wrzesień 2011, godz. 07:46
test wędki bez emocji to może napisać np. mechanik samochodowy który nie zna się na wędkarstwie np. wędka się ugina w połowie, jest ciężka, korek jest twardy. Takiego czegoś chcesz? Ja oczekuję testu od pasjonatów wędkarstwa bo oni mają największą wiedzę. I nie czepiaj się tak tego że zachwycają się nad testowanymi wędkami st.croix bo wędki które tu są testowane są naprawdę dobre i kilku pasjonatów wędkarstwa może to również potwierdzić. Ogólnie ja nie wiem Robert co ty się czepiasz w tym teście. Bo z twoich wypowiedzi wnioskuję że ty podchodzisz do tego bardziej emocjonalnie niż testerzy. Masz jakiś żal że wędka dostała ocenę większą niż ty byś jej dał ? Surowe testy bez emocji są jak opis producenta z czego produkt jest zbudowany. I tyle w temacie. Jeżeli czepiasz się tak bardzo testu to napisz w którym miejscu napisana jest nieprawda i gdzie się testujący wg ciebie pomylił. Wtedy rozpocznie się dopiero prawdziwa dyskusja.

Napisał Robert, wtorek 20 wrzesień 2011, godz. 22:31
Śmiechu warte. Napisze się coś nie tak, a już pewne grono stwierdziłoby że konkurencja.
Nikt jakoś nie zauważył że pisze o samym teście wędek i jakości testów, nie o samych wędkach!
Całe szczęście że do testów tutaj nigdy nie będzie np. pewnej serii wędek Kistlera czy też choćby Lucky Craft, bo autorzy testów musieliby zmienić strategię że Legend jest najlepszą na świecie wędką - tak można z opisu wywnioskować smilies/wink.gif

Prawdziwe testy powinny opisywać wędkę bez osobistych emocji autora. To powinny być testy a nie przekładanie swoich osobistych upodobań na publiczne forum!

Nie jestem zwolennikiem wędek z pracowni, choć też mam, ale bez przesady że Legend jest the best! A bynajmniej jest wiele wędek które w cale mu nie odbiegają ani pracą ani mocą ani czułością - mowa oczywiście nie o europejcach bo to inna historia.
I nie rozśmieszajcie mnie pisząc ogólnie o St.Croix bo np. Triumph czy Premier to wędki bez "duszy" i czułości, a ten kto uważa inaczej chyba nie miał nic lepszego do porównania. Najlepszą serią to Avid w stosunku cena/jakość - dla mnie to tyle w temacie jeśli chodzi o Croix'a i ten test.

Napisał Janek, wtorek 20 wrzesień 2011, godz. 21:33
Krzyśku zgadzam się z Tobą. W testach kijaszków st croix pisze że są one perfekcyjnie wykonane a patrząc po tym zdjęciu tak nie jest więc oceny za wykonanie są moim zdaniem bardzo mocno naciągnięte

Napisał Krzysiek, wtorek 20 wrzesień 2011, godz. 21:21
Co do testowanej wędki.
Jeżeli kij za 1000zł ma takie wykończenie, to tak, kij jest słaby, a ocena za jakość/wykonanie powinna być bliżej dołu... dużo bliżej. Tutaj powinny byc inne wagi ocen i bardziej krytyczne spojrzenie, niż w rzeczonych Dragonach, Kongerach i tego typu kijach.

Za 1000zł ukręcisz kij Tobie pasujący, a to już jest na niekorzyść wędki seryjnej, jaką jest ta. Nie piszę, że ta jest zła i każda z pracowni będzie lepsza, ale każda z pracowni (przy świadomym wyborze) będzie lepiej dopasowana (no i mogą zostać ze 3 stówki na plecionkę i gumy).

Napisał aljor, wtorek 20 wrzesień 2011, godz. 08:14
z tego co wiem to corona fishing nie jest jedynym dystrybutorem sprzętu st.croix w polsce. jakoś nie widzę też aby opisywali tu przynęty tej firmy. to co tu jest opisywane można kupić również w innych sklepach internetowych i nie tylko

Napisał Józek, wtorek 20 wrzesień 2011, godz. 07:57
A Robert to zapewne dystrybutor sprzętu wędkarskiego innego niż St. Croix i tyle smilies/cheesy.gif

Napisał tomek, wtorek 20 wrzesień 2011, godz. 07:56
Ręce opadają jak się czyta to co piszesz kolego. Wiesz co ja ci radzę przestać czytać wszystko co się znajduje w internecie i w czasopismach wędkarskich bo a nóż ktoś z redaktorów będzie miał związek z opisywanym produktem. Czy wg. ciebie wędki jednej z najlepszych firm na świecie jaką jest st.croix to są produkty słabe ? I czy wg. ciebie można o tych wędkach napisać że są słabe ? Jeżeli tak uważasz to masz zerowe pojęcie na temat sprzętu i dlatego pozwól że to inni będą opisywać. Czepiasz się reklamy bo Pan Remigiusz Kopiej sprzedaje wędki tej firmy. Zacznij sam też je sprzedawać. A idąc dalej twoim tokiem rozumowania to jak zapewne wiesz Pan Kopiej pisuje artykuły do czasopism wędkarskich, widziałem go nawet w filmie WMH, widziałem także jego publikacje na wielu portalach internetowych. To wg. ciebie może mamy przestać kupować gazety wędkarskie i nie oglądać filmów co ? bo być może ukrywa się tam "reklama". Człowieku ogarnij się co piszesz. Nie interesuje mnie kto co sprzedaje ! JA WIEM że wędki st.croix są świetne a opinia kogoś kto się na tym zna tylko to potwierdza. A twoje wypowiedzi to mi tylko zalatują antyreklamą która ci po prostu nie wychodzi. Twoje wypowiedzi na temat braku wiedzy testujących są bezpodstawne tak więc proszę cię wypowiadaj się na tackletour jak znasz bardzo dobrze angielski albo jeszcze lepiej.... zacznij sam testować sprzęt !! ps. W razie gdyby moderator chciał zrobić porządek z niepotrzebnymi wpisami to ma moją zgodę na usunięcie mojego komentarza. pozdrawiam

Napisał Robert, poniedziałek 19 wrzesień 2011, godz. 21:14
Panowie - obrońcy portalu poniżej, jeśli nie widzicie WIELKIEJ różnicy między testami tutaj a testami (opisami) tackletour to albo nie znacie angielskiego, albo macie wiele do czynienia z tym tutaj portalem!

smilies/grin.gif Odbijanie piłeczki w stylu dragon, fenwick czy mikado. Nie rozumiem - straszna rozbieżność!! A poza tym tutaj mowa jest o teście i o powiązaniach połączonych z nadzwyczajnymi sformułowaniami o wędkach które samemu się sprzedaje - reklama dźwignią handlu, a zwykli wędkarze chłoną to jak świeże bułeczki.

Napisał Maniek, poniedziałek 19 wrzesień 2011, godz. 20:45
Dyskusja na nowe rozgorzała smilies/smiley.gif Chciałbym zauważyć, że testowane kije st.croix są na prawdę świetne. Mówię to jako właściciel jednego z nich. I na prawdę nie interesuje mnie nic więcej jak opinia redakcji, no chyba że opinia użytkownika a nie kolejnych płaczków. Dziękuję panowie za portal. Świetna robota

Mariusz

Napisał Krzych, poniedziałek 19 wrzesień 2011, godz. 20:41
Robert, niech Tackletour świętym dla ciebie będzie smilies/smiley.gif Oni na pewno robią testy za darmo hahahahahahaha. Teraz to sam sobie przyłożyłeś smilies/smiley.gif

Napisał adam, poniedziałek 19 wrzesień 2011, godz. 19:59
Robert a Ty znowu swoje, pewnie lepiej dragonami albo fenwikami łowić! a słyszałem też że wklejanki mikado są super co tak że kilka sztuk połamało się podczas jednego wypadu na sandacze smilies/cheesy.gif smilies/cheesy.gif

Napisał Jureklab, poniedziałek 19 wrzesień 2011, godz. 18:52
Robert ameryki nie odkryłeś bo na większości zdjęć z testów wędek stcroix jest właściciel corona-fishing Pan Remigiusz Kopiej

Napisał Robert, poniedziałek 19 wrzesień 2011, godz. 18:39
Panowie:
Przeczytałem właśnie chyba z 2 razy artykuł i Wasze posty.

Czego można oczekiwać od testów skoro St.Croix czy Lamiglas to marki których przedstawicielem to ta sama firma co obecny portal (Corona Fishing to właściciel tego portalu) smilies/wink.gif
- "niemal betonowego dolnika"
- "Czułość wędek jest wręcz niespotykana"
- "Puknięcia o twarde dno kij sygnalizuje, jak to nazwaliśmy, trzęsieniem ziemi"

Wyrażenia są grubo zastanawiające i bardzo mocne! Ale tak można napisać tylko przy "swoich" kijach! Zobaczcie na punktacje - tylko te marki mogą liczyć na najwyższą!

- "1.000 zł. To dużo, jednak trudno jest porównać testowane wędki z produktami innych producentów, oferujących wędziska polskiemu klientowi"

To także zbyt mocne stwierdzenia i chyba nazbyt odważne!!!

Savage Gear? Po prostu płacą więc jest.

Myślę że nie ma co liczyć na testy tego co byśmy chcieli i oczekiwali bo takie testy domniemam są płatne a portal nie zrobi zapewne nic za darmo..

Do przedmówcy: RafałB Malinowski, który napisał:

:To jest bardzo ważna różnica !!! Wszystkie modele Walleye pomijając te powyżej 1 1/2 Oz są cieplejsze od serii Bass. To tylko u nas powstała teza patyków sandaczowych wykręconych od szczotki czy mopa co na szczęście się powoli zmienia. I tak na koniec dla rozweselenia ...."

BRAWO!!! Oby więcej wędkarzy to spostrzegało i zauważało!!!

Na koniec, odnośnie samego testu:

http://www.tackletour.com/menurods.html

To są porządne testy - tam opisywane są kije, a nie to co testujący uważa że dla niego najlepsze! Każdy ma inne odczucia i preferencje a tutaj odnoszę wrażenie że MA BYĆ tak jak szanowna redakcja tego chce i odczuwa!

Pozdrawiam!!!!
Robert. t





Napisał adam, niedziela 18 wrzesień 2011, godz. 20:36
Wojtek podaj przykłady tego co możesz "fajnego" zrobić w pracowni za 1000zł
Odnośnie budowy wędek w polsce to jak dobrze popytasz to dokładnie dowiesz się jak temat wygląda smilies/cheesy.gif, zwróć uwagę ile jest w obrocie wędek z pracowni, myślisz że czego są sprzedawane? i nie pitol tylko że kij nie okazał się tym czego klient oczekiwał i nadal szuka bo dla 99% osób wstyd się przyznać że wydali dwu krotność wędki seryjne na "fajny" kijek ręcznie zrobiony smilies/cheesy.gif smilies/cheesy.gif smilies/cheesy.gif

Napisał wojtek, sobota 17 wrzesień 2011, godz. 19:45
Nie wiem jaka to pracownia ale za 1000 zł można naprawdę wyskrobać już coś fajnego smilies/smiley.gif, ale oczywiście to kwestia wyboru każdego indywidualna ja i tak nie kupił bym wędki za 1000 zł smilies/smiley.gif

Napisał RafaB Malinowski @spigot, piątek 16 wrzesień 2011, godz. 17:41
Coś cicho się zrobiło smilies/angry.gif Gzie mogę dowiedzieć się kto jest autorem tego arta?
Za fotki i ich jakość ocena ode mnie wysoka 10/10 tekst , napisze tylko tyle że ciężko się pisze o wędziskach. Osobiście wolę opisywać młynki. Wyrwałem jeszcze z tekstu cyt.

Podsumowując zestawienie akcji obu wędek, musimy zaznaczyć drobne różnice w ugięciu części szczytowej oraz spolegliwości blanku. TWS wydaje się być kijem nieznacznie tylko cieplejszym i płynniej wchodzącym w ugięcie środkowe. LTBS jest bardziej szczytowy i wydaje się być nieznacznie delikatniejszy.

To jest bardzo ważna różnica !!! Wszystkie modele Walleye pomijając te powyżej 1 1/2 Oz są cieplejsze od serii Bass. To tylko u nas powstała teza patyków sandaczowych wykręconych od szczotki czy mopa co na szczęście się powoli zmienia. I tak na koniec dla rozweselenia ....
Ale te przelotki spiningowe są cholernie duże smilies/grin.gif

Napisał Wojtek J., środa 14 wrzesień 2011, godz. 11:02
za 900 zł w pracowni to sobie możesz batsona okleić pianką. Mój LTBS z pracowni na alconitach i w korku kosztował 1300 i to po rabacie.
Seryjne są tańsze ale niestety czasem coś tam jest tak jak na fotografii i omotce z lakierem.

Napisał wojtek, środa 14 wrzesień 2011, godz. 10:39
Jestem pewien ,że to świetny kij i nie tylko na sandacze, tylko czy za taka kasę nie lepiej udać się do pracowni i rzeźbić tam coś pod siebie jeśli ktoś wie czego mu trzeba.

Napisał Łukasz, środa 14 wrzesień 2011, godz. 09:46
W galerii w kategorii ryby znajdują się zdjęcia sandaczy złowionych podczas testów ww wędek
http://www.fishing-test.pl/galeria/category/3-ryby

Napisał Beskid, środa 14 wrzesień 2011, godz. 08:25
I o to chodzi! Takich testów więcej. Świetna recenzja. Rzeczowa i na temat. Coś dla fanów sandaczowego pstryknięcia.

Napisał Remek ;), środa 14 wrzesień 2011, godz. 07:42
Czołem Rafałsmilies/wink.gif
przyznaje Ci, kij wręcz dziki na sandacza. Świetny patyk pod lżejsze główki i nawet te po 30g. Ryby się nie boi...

Napisał RafaB Malinowski @spigot, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 22:20
Panowie spokojnie

Myślę że to co napisał Kamil jest rzeczowe ma jak na dłoni różnice pomiędzy AVIDEM a LTBS ( Legend Turnament Bass Spin ) opisujcie modele bo sam się gubię Długość 6,8' i cw do 5/8 ( 17,5 g. )to kosa Panowie K O S A N A S A N D A C Z A !!! Kij o akcji szczytowe , na sucho lekko drażniącej. Hol to istna męka dla ryby. Męczy w kilka sekund przeciwnika który nawet na 10 m. czuje się bardzo pewnie. Dolne c.w mnie nie interesuje w tym, modelu ponieważ mam Drop Shot do c.w.1/2 ( 14 g.) Napisze tylko że kije są mocno niedoszacowane.


smilies/tongue.gif

Napisał Łukasz, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 21:31
Rafał przeczytaj proszę dokładnie.
Pierwszy cytat odnosi się do ogólnej charakterystyki wędki przeznaczonej do metody jigowej a więc ten fragment mówi o tym wędka nie powinna pracować.

Daniel przeanalizuj jeszcze raz dokładnie to co było testowane a jak chcesz konkretnego modelu lub firmy to prześlij może sprzęt do testowania - wszystkiego na rynku nie da się kupić wiesz takie ograniczenia finansowe.
Co do nadlania lakieru - żeby inni producencie mieli tylko takie problemy smilies/cheesy.gif
Na marginesie to jest taki specjalista nawet Twój imiennik, lepiej kładzie lakier i stać go na wiele sprzętu bo taki bonus od bandy januszów dostał smilies/cheesy.gif smilies/cheesy.gif smilies/cheesy.gif

Napisał Kamil, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 21:28
Posiadam tego LTBS-a dopiero od kilku dni ale śmiało mogę każdemu polecić ten kijek na sandacze. Kij jest bardzo szybki i bardzo czuły. Łowienie na 28gr główce ze standartowym kopytkiem 3" nie sprawia problemu. Troszkę gorzej z dolną granicą, dla mnie dopiero 8gr przy kopycie 3". Kij świetnie zacina rybę i ją trzyma. Tak się składa, że wczoraj wróciłem z ryb i takiego sandaczyka 70cm złowiłem. Podczas holu do paraboli mu brakowało, a kołowrotek był ustawiony "na mur" więc obawy kolegi Świstaka o złowienie okazu na tą wędkę są niepotrzene. Łowiłem również "avidem" avs68mxf o tych samych parametrach i nie było nigdy problemów z zacięciem czy holem.

Napisał Świstak, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 21:26
Nie rozumiem dlaczego zostałem zaraz zaatakowany jakimiś zarzutami wyssanymi z palca?
Ja tylko zadałem 3 pytania oczekując odpowiedzi.
O kijach może nie mam wielkiej wiedzy bo przetestowałem ich tylko kilkanaście i nadal poszukuję ideału, dlatego też pytania skierowałem w moim poście.

Napisał Rafał Malinowski @spigot, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 21:10
Witam
cytat autora: Przy zachowaniu niemal betonowego dolnika, ryby takie jak sandacz czy okoń, najzwyczajniej w świecie będą odczepiały się podczas energicznych zrywów i szarpnięć. Kij powinien zatem pracować pod obciążeniem na niemal całej długości.koniec cytatu smilies/shocked.gif

2 cytat autora: Najważniejsze jednak cechy oba kije wskazują podczas zacięcia i samego holu. Zacięcie jest pewne i bardzo dynamiczne. Za to odpowiada sprężystość i moc blanków w dolnej części. Podczas holu kije pracują niemal w pełnej paraboli.

To jak w końcu jest bardzo mi te kije się podobają smilies/grin.gif

Napisał daniel, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 20:57
no i znowu st croix nestepny bedzie pewnie jakiś savagear albo lamiglas co tam kijki za 1000zł normalka każdy je kupuje co prawda jestm prawie codziennie na rybach ale na oczy ich jeszcze nie widziałem u wędkarzy zejdzcie na ziemie i przetestujcie wędki(co robicie bardzo profesonialnie) za normalne pieniążki daiwe ,cormorana,shimano itd. A tak na marginesie to takich nadlewek lakieru na przelotkach to w jaxonach za 100zł niewidziałem

Napisał Łukasz, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 20:47
Tak się składa że posiadam wspomnianą wędkę.
Jak dla mnie klasyk sandaczowy - powiem szczerze że nie wiem Świstak co próbujesz udowodnić swoją wypowiedzią ale mam wrażenie że nie masz zielonego pojęcia o wędkach, śmiem twierdzić że o wędkowaniu w praktyce także.
Proponuję dalej czytać... - może po kilku latach zdecydujesz się na praktyczne zastosowanie wiedzy zdobytej i zweryfikujesz ją nad wodą... zobaczymy co wtedy powiedz smilies/cheesy.gif

Napisał Robert, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 20:24
Mam wędkę opisaną w teście - LTBS. To mój kolejny kij STC.
Szkoda odpowiadać na te brednie które wygłosił przedmówca. Powiem jedno to właśnie jest przykład jak łatwo obnażyć swoją niewiedzę i brak kompetencji.

Napisał Świstak, wtorek 13 wrzesień 2011, godz. 19:53

"Blank LTBS podczas prowadzenia przynęty o wadze około 15-20 gram pracuje jedynie na długości kilkunastu centymetrów. Model TWS ulega obciążeniu nieznacznie mocniej. Przy obciążeniu ponad 25gram LTBS schodzi nieco niżej"

Czyżby producent źle opisał kij i jego górną granicą wyrzutu ?

Napiszcie do jakiego obciążenia da się wygodnie i bezpiecznie wyrzucić przynętę na odpowiednią odległość i co ważniejsze, podbić ją z dna.

"Puknięcia o twarde dno kij sygnalizuje, jak to nazwaliśmy, trzęsieniem ziemi. "

Puknięcie główką 5 gram było odczuwalne na blanku w taki sposób, czy tą ponad 25 gram ?

"Oczywiście dodać należy, że pełne ugięcie kije uzyskują przy sandaczu około 75cm"

Jeżeli wędka osiąga pełne ugięcie przy średnim sandaczu to czy aby nie braknie tej mocy przy większym okazie na które właśnie polujemy.

No i szkoda że "test" nie został potwierdzony zdjęciem z tym sandaczem 75 cm smilies/smiley.gif

Napisz Komentarz
mniejsze | wieksze

busy
 





Najnowsze komentarze

  • Plecionka Mikado X-Plode

    Faktycznie kolor szybko straciła. Ale jest dobra, trwała i mogę ją polecić

  • Team Dragon 225cm 18-42g

    A mi ten kij leży w ręku super, łowię w Wiśle i spinn jest w sam raz. Ktoś tu pisał o...

  • Penn Battle 2000

    Na kołowrotkach Pan się znasz więc nie ściemniaj irokeza :d o tych konkretnych pisałem ...

  • Penn Battle 2000

    No fakt, że za dużo o kołowrotkach nie wiem ale żeby zaraz kłótnie wszczynać? Chyba n...

  • Penn Battle 2000

    Zorro Trochę mało Pan wie o kołowrotku o którym Pan pisze.Otóż Battle to ulepszona we...

  • Penn Battle 2000

    Mam Battla 2000 i 3000. Doskonały kołowrotek. Jestem bardzo zadowolony i polecam go każde...

  • Penn Battle 2000

    Cześć wszystkim. Kupiłem ten kołowrotek w październiku. Dotychczas łowiłem tylko i wy...

  • Żyłka Trabucco T-Force Spinning

    Po pierwszym z wykorzystaniu 0.205 byłem bardzo zadowolony, dokupiłem jeszcze 2 szpule 0.1...

  • Penn Battle 2000

    "Test" - testem, życie - życiem... Jedni chwalą, inni narzekają, jedni się "zgadzają",...

  • Penn Battle 2000

    Misiek Widzę że napaliłeś się na wygląd a praca Cie zawiodła.Otóż Penn to kołowrot...

  • Penn Battle 2000

    No widzisz... ja przynajmniej pisze bo mam je oba a Ty tylko piszesz zeby pisac ;] Ja przyna...

  • Plecionka Mikado X-Plode

    Napisał Mirek, czwartek 17 maj 2012, godz. 07:50 Mikado to Mikado - coraz częściej pisze ...