Team Dragon 2,21m 5-18g

piątek, 10 września 2010 07:30

Flagowy model sygnowany dumną marką Dragon. Przepiękny kij o bardzo charakterystycznym zastosowaniu. Przed nami pstrągowo - okoniowy kijek Team Dragon. Zapraszamy do testu !

                                                  




Charakterystyka ogólna

Stosunkowo krótki kijek został zaprojektowany z myślą o okoniach łowionych z łodzi oraz pstrągach tropionych na niewielkich, dzikich rzeczkach. Wędzisko TD 2,21 5-18g to kijek usytuowany na średniej półce w ofercie Dragona. Produkt jest proponowany szerokiej grupie wędkarzy, zarówno tym początkującym, jak również fanom wysokiej jakości i dbałości o szczegóły wykończenia. Team Dragon'a postanowiliśmy mocno poprzeginać i sprawdzić wszystkie jego cechy, które możemy wykorzystać nad wodą.
Team Dragon 2,21m 5-18g
Spinning Team Dragon 2,21m 5-18g

Jakość i wykonanie
Jakość wykonania oraz komponenty wykorzystane do budowy wędziska mocno nas zaskoczyły. Staranność wykonania wędziska jest bardzo wysoka. Wszystkie elementy zostały dobrane z dużym smakiem, przy jednoczesnym zachowaniu funkcjonalności. Team Dragon jest uzbrojony w doskonałej jakości przelotki Fuji Alconite, te mocowane są za pomocą przepięknie wyglądającej, złotej omotki. Lakier na omotkach jest położony równo i bez zbędnych nadlewek. Uchwyt kołowrotka, podobnie jak przelotki, nosi dumnie brzmiąca nawę Fuji. Rękojeść wykonana jest z dobrej jakości korka. To wielki plus dla producenta. Producent zapewnia, że do budowy wędziska został wykorzystany nowatorski sposób konstrukcji wielomodułowej (multimodulus) w oparciu o trzy odmiany grafitu o różnej sztywności. To ciekawe rozwiązanie, wymagające wnikliwej obserwacji nad wodą. Kolejną ciekawostką jest fakt zastosowania rękojeści w systemie rezonansu. To już Hi-End, jeśli chodzi o kije tej klasy. Nie pozostaje nam nic innego jak sprawdzać i testować. Tak czy inaczej Team Dragon jest wykonany niemal wzorowo. Oczywiście jak zwykle zestawiamy to z ceną, jaką trzeba za produkt zapłacić.
Team Dragon 2,21m
Spinning otrzymujemy w zgrabnym pokrowcu

Team Dragon 2,21m 5-18g
W końcowej części korka znajduje się metalowy pierścień z wytłoczonym logo producenta

Spinning Team Dragon
Uchwyt na kołowrotek firmy FUJI

Team Dragon 2,21m 5-18g uchwyt Fuji


Drobny, aczkolwiek ważny element - uchwyt do podczepiania przynęt


Przelotki Fuji Alconite

Spinning Team Dragon 2,21m 5-18g przelotka szczytowa
Przelotka szczytowa

Team Dragon
Przelotki top'owe osadzone na jednej stopce

Team Dragon 5-18g
Cena
W naszym odczuciu w przypadku wędek Team Dragon 2,21 5-18g, cena odgrywa znaczącą rolę podczas podejmowania decyzji o zakupie. I teraz największa ciekawostka. Testowana przez nas wędka ma bardzo zróżnicowane ceny! Najtaniej udało nam się odszukać produkt za około 250 zł, najdroższe modele w sklepach stacjonarnych  kosztowały ponad 500 zł. Jednak Średnia cena, za jaką wędkę można kupić w większości sklepów internetowych, kształtuje się na poziomie 380 zł. Bardzo niezrozumiałe jest dla nas zróżnicowanie ceny, co powinno dać sporo do myślenia potencjalnemu klientowi.
Team Dragon 2,21m 5-18g spinning
Przeznaczenie
Producent zapewnia, że jego kijek to idealne rozwiązanie do połowu pstrągów i okoni. Dokładnie z takim przeznaczeniem testowaliśmy Dragonowski model wędki. Najpierw pstrągi i specyfika łowiska, gdzie będziemy polowali na te ryby. Wędka musi być stosunkowo szybka, cięta i dynamiczna. Mocny dolnik powinien zatrzymać sporego pstrąga w bystrym nurcie zakrzaczonej rzeki, ale z drugiej strony finezyjna szczytówka ma umożliwić precyzyjne podanie przynęty. Wabiki przez nas stosowane to obrotówki, woblery i wahadłówki. W przypadku tych przynęt kij nie powinien zbytnio poddawać się podczas prowadzenia przynęt, stawiających czasem spory opór w wodzie. Podobnie jest z okoniami. W trakcie łowienia z łodzi potrzebny będzie zapas mocy w dolniku, aby komfortowo holować sporego okonia oraz zdecydowana czułość i gibkość szczytówki, aby najdelikatniejsze brania w tempo kwitować pewnym zacięciem. Połączenie tych dwóch charakterystyk w jednej wędce od samego początku wydało nam się trudne. Dragon zapewnia, że w jego wędce ukryta jest niesamowita właściwość.
Team Dragon 2,21m 5-18g omotki
W omotki pięknie wkomponowane złote nici. Całość prezentuje się niezwykle ciekawie

W akcji
Do tej pory wszystko było pięknie. Jednak kij po rozłożeniu nad wodą zaczyna się nam coraz mniej podobać. Podczas tzw. testów na sucho stwierdzamy dziwaczną pracę w dolnej części blanku. Wędka jest rzeczywiście bardzo szybka, ale dość łatwo przechodzi do pracy w dolnej części. No, ale do rzeczy. Przynęty takie jak niewielkie gumki (guma razem z główką  max. 10g-12g) kij obsługuje świetnie. Przynęta leci daleko i celnie. Jednak już podczas pierwszych wyrzutów ładuje się bardzo nieprzyjemnie i niemal czujemy przynętę w ręku.  Sprawa jeszcze gorzej wygląda w przypadku łowienia obrotówkami czy woblerami o długości około 6-8 cm. Wędka mocno się gnie nawet do 1/4 - 1/3 długości. Widocznie brakuje mocy. Podczas łowienia mocno pracującym woblerem w nurcie, kij poddaje się już bardzo nieprzyjemnie. Najbardziej jednak dziwi nas miękkość dolnej części wędki. Ewidentnie  powinniśmy mieć więcej mocy w tym miejscu. Mieliśmy nawet wrażenie, że obie części składowe wędki są od innych modeli. Wracając do niewielkich gumek i łowienia okoni. Tu wszystko jest w porządku. Jednak kij najlepiej pracuje z przynętami o wadze maksymalnej 12 gram.
Team Dragon 2,21m 5-18g akcja

Ugięcie Team Dragon 2,21m 5-18g
Kij najlepiej pracuje z przynętami o masie do 12 g

I teraz największy minus. Wędka jest zaraz powyżej łączenia przesztywniona. Wygląda to bardzo niebezpiecznie i mieliśmy spore obawy przed mocniejszym jej napięciem. Ta wada wynika prawdopodobnie ze zgrubienia zaraz powyżej pierwszej przelotki montowanej na szczytowej części kija.
Team Dragon 2,21m 5-18g
Tutaj rozpoczyna się "przegrubienie"...

Team Dragon 2,21m przegrubienie
...a kończy się w zaznaczonym miejscu. Różnica w grubości blanku jest zauważalna gołym okiem

Ogólne wrażenie
W naszym odczuciu Team Dragon 2,21 5-18 ma dwa oblicza. Z jednej strony jest to niedroga wędka, która została wykonana zgodnie z najwyższymi standardami. Z drugiej strony mamy dziwacznie miękki dolnik i przesztywnienie, które nie budzi zaufania. Wędka nie jest stworzona do łowienia w dużym nurcie. Nieźle spisuje się podczas dłubania okoni.
Team Dragon 2,21m 5-18g
OCENA KOŃCOWA - punktowanie:
- jakość / wykonanie - 10
- cena - 6
- przeznaczenie - 5
- akcja - 4
- ogólne wrażenie – 6

Średnio: 6,2
Zalety Wady 
- jakość wykonania,
- wykorzystane komponenty,
- cena w niektórych sklepach,
- zbyt mała moc i miękki dolnik,
- nieprzekonywująca akcja,
 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski


Skomentuj test na FORUM
Testy sprztu wdkarskiegowedki,kolowrotki,przynety,zylki,opinie,komentarze
Chcesz umiescic ten test na swojej stronie ? Kliknij TUTAJ

Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie,
skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie




Podglad :

Team Dragon 2,21m 5-18g
Share Flagowy model sygnowany dumną marką Dragon. Przepiękny kij o bardzo charakterystycznym zastosowaniu. Przed nami pstrągowo - okoniowy kijek...

Komentarze (13)Add Comment

Napisał czytelnik, poniedziałek 08 sierpień 2011, godz. 22:36
michał jakoś ja nie zauważyłem żeby w opisie wędek brakowało opisu ich akcji. a czy to będzie akcja fast czy inna to łatwo samemu ocenić nie uważasz ? a co do tego że tu ktos kto opisal wedke lubuje w 1 akcji kija to moja odpowiedź na twoje stwierdzenie jest prosta -to jest jego opinia i jego zdanie. najważniejsze że widzimy na zdjęciach ugięcie kija i jest do tego komentarz. mi to wystarczy. dla mnie nie jest ważne jak wysoko oceniono akcje wędki bo to akurat wybieram pod siebie. ja ostatnio zaobserwowałem nagonkę na osoby testujace. cieszmy się że jest strona w sieci gdzie możemy poczytać o sprzęcie zanim wydamy na niego ciężko zarobione pieniądze. to tyle. pozdrawiam Grzegorz.

Napisał michał, poniedziałek 08 sierpień 2011, godz. 21:44
ostatnio rzadko się wypowiadam na tym forum bo widzę, że grają tu ze sobą i to mocno nie fair dwie firmy. O Dragonie dużo się pisze ale mało kto zauważył, ze po drugiej stronie są sprzedawcy St. Croix którzy z zapałem godnym lepszej sprawy próbują wszystkim produkty Dragona obrzydzić.
A co do świętego oburzenia pstrągowych wyjadaczy to naprawdę pstrągi należą do najłatwiejszych do złowienia ryb. Atakują wszystko co się w wodzie rusza pod warunkiem że są głodne. I cały problem w ich łowieniu polega na tym, że przez tę swoją głupotę jest ich coraz mniej.
I jeszcze jedno co dotyczy większości testów z tej strony. Otóż w większości z nich testerzy domagają się od sprzętu tej jednej jedynej wymarzonej przez siebie akcji kija nie przyjmując do wiadomości, że wędki mogą mieć akcję od slow, przez moderate do fast i super fast.

Napisał adam, niedziela 07 sierpień 2011, godz. 21:30
a może Robert J. się przedstawi i pokaże swoje dokonania wędkarskie? pokaże te pstrągi co mu się same łowią... a może pisze o takich z łowiska specjalnego hehe... Robercie nie wiem czy doszła do Ciebie wiadomość że są też inne pstrągi niż tęczaki z okonia smilies/cheesy.gif ale jako "najwyższej klasy fachowiec" chyba o tym wiesz?

Napisał tomek, piątek 05 sierpień 2011, godz. 11:06
Ciekawe stwierdzenia Panie Robercie. Zachwalanie sprzętu dragona który nie ma wad, krytyka testu i wytykanie błędów a na koniec perełka, że złowienie pstrąga jest bardzo łatwe, bo te ryby po prostu same się łowią. Widać jaki z pana prefesjonalista. Czytając pana opinie narzuca się jedno stwierdzenie a mianowicie "Kupujmy sprzęt firmy DRAGON a ryby same się będą łowiły". To jest po prostu śmiech. Zalatuje tu marnym marketingiem. Ja lubię ożywione dyskusje w komentarzach odnośnie sprzętu, ale tekst o pstrągach zniszczył ją całkowicie i nie ma co dalej ciągnać z tym panem rozmowy. I tym właśnie wpisem uświadomił pan, że nie ma pojęcia o łowieniu ryb a co za tym idzie pewnie i na temat sprzętu tak więc ja pana wypociny traktuję tylko jako śmieszną ciekawostkę. Ehh ci dzisiejsi profesjonaliści smilies/smiley.gif

Napisał Stasiek, piątek 05 sierpień 2011, godz. 10:28
No to Robercie J. powiem ci od siebie, że skompromitowałeś sie totalnie wypowiedzią o łatwości łowienia pstrągów. Już widać jaki z ciebie wędkarz. Zresztą wszystkimi wypowiedziami skrupulatnie się kompromitujesz. Radzę ci pisać do Dragona i dać znać o sobie bo za taką walkę jak lew już powinieneś mieć miejsce w u nich w zarządzie.
Nie powiem, w ofercie dragona znaleźć można na prawdę świetny sprzęt ale na Boga nie wypada za wszelką cenę bronić wszystkich ich produktów. Niektóre słabo wypadły w teście i tyle. Niech Dragon przyjmie to z godnością na klatę a nie nasyła ludzi na bogu ducha winnych testerów, którzy jak dobrze zauważył przedmówca wskazują tylko to co zaobserwowali. Ocena końcowa czy warto ten kij kupić czy też nie i tak należy do wędkarza. Niezmiernie się cieszę że jest ta strona. Pozdrawiam kolegów wędkarzy

Napisał Marcel, piątek 05 sierpień 2011, godz. 09:50
Kolego Robert J.! Zabrałem się do czytania Twojej bo byłem ciekawy efektu dyskusji.
Przeczytałem pierwszy akapit i przyznam szczerze, że na temat Twojej wędkarskiej wiedzy dowiedzieli się już wszyscy internauci:
Robert J. pisze: ...A tak naprawdę, to złowienie pstrąga jest bardzo łatwe, te ryby po prostu same się łowią i tu nie potrzeba żadnego filozofa. I dlatego tych ryb brakuje.
Wędkarz, który wypisuje takie brednie jest totalnym ignorantem i nie ma podstaw wiedzy wędkarskiej czy biologicznej. Dość tych bredni Panie Robercie!!!

Napisał grzesiek, piątek 05 sierpień 2011, godz. 08:14
Ja też napiszę kilka słów do Pana Roberta J. Nie nazywaj internautów "dziećmi neostrady" bo nie masz pojęcia kto siedzi po drugiej stronie kabla. Internet jest powszechnie dostępny i każdy kto ma prawo z niego korzystać i szukać w nim interesujących dla siebie informacji. Pisząc "dzieci neostrady" obrażasz w ten sposób i mnie, swoich kolegów itd a z twojego rozumowania wychodzi na to ze fachowcem jestes tylko ty i firma DRAGON nie robi sprzętu który posiada jakiekolwiek wady i jest najlepsza. Proszę cie. Nie ośmieszaj siebie i DRAGONA w ten sposób i skończ im robić autoreklamę, bo to co piszesz wygląda na to, że oni Cie tu przysyłają żebyś napisał parę słów w temacie gdzie ich wędka dostała słabą ocenę. Im więcej takich wpisów to mam większy niesmak do tej firmy i pewnie nie tylko ja tak uważam. Nie mam tej testowanej wędki, ale nie mam powodów myśleć że została źle opisana. I teraz napiszę coś o czym chyba zapomniałeś. To że ktoś pisze coś na temat wędki czy innego sprzętu, to nie znaczy że to wpłynie od razu na mój wybór czy to kupię, czy nie. To są informacje i spostrzeżenia "kolegów po kiju" którzy byli z wędką nad wodą. Napisali że wg nich dolnik jest zbyt miękki i to jest dla mnie cenna informacja i gdybym chciał zakupić taką wędkę to przyglądnął bym się jego pracy uważniej bo być może faktycznie dla mnie też by był zbyt spolęgliwy. Tak więc nie wyzywaj internautów od "dzieci neostrady" i nie uważaj się za fachowca, bo ja i inni nie wiemy o tobie nic, tak więc fachowiec z ciebie taki sam jak twoje "dzieci neostrady". I jak napisał ktoś kilka wpisów niżej, zrób swoją stronę z testami i tam wyrażaj swoje opinie najlepiej za hasłem "Dzieci neostrady zapraszam do mojej fachowej wędkarskiej witryny bo tylko ja się znam na sprzęcie a inni nie mają takiego pojęcia i koniec - DRAGON"

ps. zastanawia mnie czy Pan Rober J. ma tą wędkę skoro wytknął tyle błędów w teście. Z chęcią bym przeczytał jego fachową i rzetelną recenzję tego kija

Napisał Robert J., piątek 05 sierpień 2011, godz. 07:15
No, dobrze. Wezwaliście mnie pod tablicę, więc napiszę kilka zdań.
Nie, nie mam 10 kijów Dragona, ale gdybym tylko mógł wydać na sprzęt więcej kaski, to chciałbym jeszcze 2 kije Dragona konkretnego modelu. Na głowacicę i troćkę.

A propos "testu wędziska na sucho", jak pisze tester - na "sucho" to można przesiedzieć na imieninach u cioci, ale nie zrobić testu wędziska, które służy do łowienia ryb!!!

Gafas - złowienie pstrąga w rybnym łowisku jest łatwiejsze niż złowienie płoci w bezrybnym łowisku. A tak naprawdę, to złowienie pstrąga jest bardzo łatwe, te ryby po prostu same się łowią i tu nie potrzeba żadnego filozofa. I dlatego tych ryb brakuje :-( Ciekawe, że dużych kleni i jazi w polskich rzekach nie brakuje :-)

Godwyn - nie osłabiaj mnie!! Jeśli autor w Teście wiesza zdjęcia testowanego sprzętu i gdzieś tam w głębi witryny, pod jednym z wielu testów zastrzega, że "zdjęcia w testach są poglądowe i nieważne", to sorry Gregory, ale ten autor i witryna www kpi z ciebie i innych ślepo mu oddanych uwielbiaczy, pozbawionych zdrowego krytycyzmu. Takich uwielbiaczy i znawców jak ty nazywa się w Sieci "dziećmi neostrady". Szkoda mi też zwyczajnych, lecz nieco naiwnych młodych wędkarzy, nie znających się na sprzęcie i waszych sztuczkach.

Jurand - A co mnie obchodzi życie testera? Co mnie obchodzi, czy łowi on pstrągi całe życie, czy tylko 3 lata? Ważne, aby się znał na tym, co robi. Opowiem ci pewną historię: mam kolegę i sąsiada. Kolega zakochał się w spinningu 3 lata temu, a sąsiad kocha spinning i bardzo często łowi od 13 lat. Mój kolega "świeży" spinningista już więcej umie, o rybach, o sprzęcie, o łowiskach i ma lepszą rękę do sprzętu, niż mój poczciwy sąsiad.
Jednak wg twoich Jurand kryteriów i postrzegania świata, to mój sąsiad jest guru i beściarski, bo... łowi 13 lat.

A jeśli chodzi o sprawę testu: "Kolega Zenon" ma świętą rację!! Tego emaila autor testu powinien nauczy się na pamięć, a karteczkę z tym wpisem "Kolegi Zenona" powinien powiesić sobie na lodówce!!
Ile przynęt, żyłek i plecionek, łowisk, technik łowienia, wędkarzy - tyle opinii i sposobów używania sprzętu. Najważniejsze, aby unikać stanowiska jedynie słusznej wyroczni. O tych ludzkich zapędach przestrzegali już myśliciele sprzed naszej ery. Autor testu popełnił ten błąd. No cóż, ma prawo do słabości, skoro ten błąd popełniali nawet światowej sławy dyktatorzy i biznesmeni...

Podsumowując: przerzucam kije, macam i kupuję, a potem używam sprzęt Dragona i dopóki mi odpowiada, to będę go używał. A głupawe testy będę zwalczał, choćby dotyczyły sprzętu "York" made in china i no name (bez obrazy i krytykowania tej firmy i jej klientów).

Tyle w temacie, idę na ryby :-) U już mnie nie zaczepiajcie.

Napisał Godwyn, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 16:03
Jak ja uwielbiam testerów - tych co zjedli wszystkie rozumy w komentarzach. Kolejny AMATOR który sugeruje się zdjeciami i wyciąga pochopne wnioski. Pod którymś z testów redakcja wyjaśniała już, że zdjęcia mają tylko charakter podglądowy i nie należy się sugerować otoczeniem na fotografiach. Co innego zdjęcie, co innego warunki bojowe. Mam nadzieje, że kolega Robert, zapewne właściciel 10 kijów Dragona opanuje emocje.

Napisał gafas, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 11:22
No Panie Robercie J. - kimkolwiek Pan jest smilies/wink.gif Może Pan stanąć w szranki i pokazać kilka pstrągów pow 50cm z tego roku. Myślę ze w redakcji znajdzie Pan kilku godnych sobie pstrągarzy.

Napisał Jurand, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 10:30
Ja wam radze założyć stronę z testami sprzętu - gwarantuję wam niesamowity sukces. Od razu widać, że fachowcy z was ponad skalę smilies/smiley.gif Dziwię się redakcji, że nie kasują obraźliwych dla nich wpisów bo niektóre zdania wręcz są przesadą, np dla tych osób (testerów) testerów którzy spędzili nad rzeką pstrągową całe życie i zostali skomentowani jednym zdaniem "Idź pan na pstrągi nauczyć się łowić w różnych łowiskach, a potem łap się za testowanie". A są w waszej redakcji takie osoby co można w łatwy sposó sprawdzić. Żenujące dla piszącego. Panowie, nie zrażajcie się komentarzami LUDZI DRAGONA. Odwiedliście mnie od zakupu tego kija i bardzo jestem wam wdzięczny.

Napisał KOLEGA ZENON, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 09:44
Uuuh... mocne. Zgadzam się z tą opinią w 100%! Z testu wynika też, że ten kijek powinien być do wszystkiego. A jak nie jest to traci punkty. Jak można oceniać, że dolnik jest za miękki ? Zapytam: czy on jest za miękki do np. połowu pstrągów na plecionki, przynęta guma z pojedynczym hakiem ? Pstrągi na gumy łowię kijkiem dość miękkim, a znam jednego ZNAKOMITEGO pstrągarza, który je łowi sprzętem miękkim BARDZO. Dlaczego? 1.do pewnego zacięcią pstrąga na gumce z jednym hakiem nie trzeba wiele siły sztywnego dolnika 2.miękki dolnik to mniej spadów. Dragon opisuje w katalogu 2010 to wędzisko jako "mocną okoniówkę na łódkę" i "pstrągową wędkę na mniejsze rzeczki". Nie znam kijka, ale nawet z tego tzw.testu wynika, że do tych zastosowań kij będzie OK. No, ale jak ma być do wszystkiego ...

Napisał Robert J., czwartek 04 sierpień 2011, godz. 07:20
Żeby była jasność: Dragon ma różne kije, świetne, udane i nieco mniej udane. To normalna sprawa w przypadku dużego producenta kijów. Wszyscy na świecie tak mają, włącznie z faworyzowanym w witrynie fishing test marce St.Croix.
Jednak wieszanie psów na kijach Team Dragon jest przesadą.
Ciekawie ten test robicie - testerze, co możesz wiedzieć o pracy kija w nurcie i pod rybą, skoro ten test robiłeś na wodzie stojącej, bez łowienia w nurcie i bez ryby na kiju? To jest jakiś cyrk nie test.
Autor pisze: "oraz zdecydowana czułość i gibkość szczytówki, aby najdelikatniejsze brania w tempo kwitować pewnym zacięciem." - wygląda na to, że tester nigdy nie łowił pstrągów w nurcie, skoro pisze, że szczytówka takiego kija powinna być 'zdecydowanie czuła' (co to za określenie!!??) i gibka. Gibkim to powinien być wędkarz, gdy łowi w szybkim potoku w lesie, w trudnym terenie, i autor powinien być też czulszym na temat, skoro bierze się do testowania wędki, powinien to robić fachowo i na łowisku, do którego kijek jest przeznaczony. Niech tester ruszy ... na Poprad, Dunajec, Łupawę, San, górną Wartę i szereg leśnych potoków z wartkim nurtem, rzeczki Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
cytat: "finezyjna szczytówka ma umożliwić precyzyjne podanie przynęty" - nie ma czegoś takiego jak finezyjna szczytówka, finezyjne to może być postępowanie wędkarza. Czuła i cienka szczytówka w kiju pstrągowym to testerowi się pomyliła z paprochowym kijem okoniowym. Zresztą wyraźnie widać, że tester ma odchył w kierunku okonków dłubanych paproszkiem przy brzegu na metrowej wodzie, widocznie ma tylko takie doświadczenia. To by wiele tłumaczyło w tym kulejącym i naciąganym teście.
Okonie łowi się obrotówką nr 4, gumą sandaczową, woblerem o długości 8 cm, ale prawdziwe okonie, nie okonki o długości 14,7 cm.
Ech, nie będę więcej pisał, bo zbyt się zdenerwowałem totalną ignorancją "testera". Idź pan na pstrągi nauczyć się łowić w różnych łowiskach, a potem łap się za testowanie.

Napisz Komentarz
mniejsze | wieksze

busy
 





Najnowsze komentarze

  • Plecionka Mikado X-Plode

    Faktycznie kolor szybko straciła. Ale jest dobra, trwała i mogę ją polecić

  • Team Dragon 225cm 18-42g

    A mi ten kij leży w ręku super, łowię w Wiśle i spinn jest w sam raz. Ktoś tu pisał o...

  • Penn Battle 2000

    Na kołowrotkach Pan się znasz więc nie ściemniaj irokeza :d o tych konkretnych pisałem ...

  • Penn Battle 2000

    No fakt, że za dużo o kołowrotkach nie wiem ale żeby zaraz kłótnie wszczynać? Chyba n...

  • Penn Battle 2000

    Zorro Trochę mało Pan wie o kołowrotku o którym Pan pisze.Otóż Battle to ulepszona we...

  • Penn Battle 2000

    Mam Battla 2000 i 3000. Doskonały kołowrotek. Jestem bardzo zadowolony i polecam go każde...

  • Penn Battle 2000

    Cześć wszystkim. Kupiłem ten kołowrotek w październiku. Dotychczas łowiłem tylko i wy...

  • Żyłka Trabucco T-Force Spinning

    Po pierwszym z wykorzystaniu 0.205 byłem bardzo zadowolony, dokupiłem jeszcze 2 szpule 0.1...

  • Penn Battle 2000

    "Test" - testem, życie - życiem... Jedni chwalą, inni narzekają, jedni się "zgadzają",...

  • Penn Battle 2000

    Misiek Widzę że napaliłeś się na wygląd a praca Cie zawiodła.Otóż Penn to kołowrot...

  • Penn Battle 2000

    No widzisz... ja przynajmniej pisze bo mam je oba a Ty tylko piszesz zeby pisac ;] Ja przyna...

  • Plecionka Mikado X-Plode

    Napisał Mirek, czwartek 17 maj 2012, godz. 07:50 Mikado to Mikado - coraz częściej pisze ...