| piątek, 10 września 2010 07:30 | |||||
|
Skomentuj test na FORUM Chcesz umiescic ten test na swojej stronie ? Kliknij TUTAJ Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie, skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie Podglad :
Team Dragon 2,21m 5-18g Share Flagowy model sygnowany dumną marką Dragon. Przepiękny kij o bardzo charakterystycznym zastosowaniu. Przed nami pstrągowo - okoniowy kijek... Komentarze (13)
![]() Napisał czytelnik, poniedziałek 08 sierpień 2011, godz. 22:36
michał jakoś ja nie zauważyłem żeby w opisie wędek brakowało opisu ich akcji. a czy to będzie akcja fast czy inna to łatwo samemu ocenić nie uważasz ? a co do tego że tu ktos kto opisal wedke lubuje w 1 akcji kija to moja odpowiedź na twoje stwierdzenie jest prosta -to jest jego opinia i jego zdanie. najważniejsze że widzimy na zdjęciach ugięcie kija i jest do tego komentarz. mi to wystarczy. dla mnie nie jest ważne jak wysoko oceniono akcje wędki bo to akurat wybieram pod siebie. ja ostatnio zaobserwowałem nagonkę na osoby testujace. cieszmy się że jest strona w sieci gdzie możemy poczytać o sprzęcie zanim wydamy na niego ciężko zarobione pieniądze. to tyle. pozdrawiam Grzegorz.
Napisał michał, poniedziałek 08 sierpień 2011, godz. 21:44
ostatnio rzadko się wypowiadam na tym forum bo widzę, że grają tu ze sobą i to mocno nie fair dwie firmy. O Dragonie dużo się pisze ale mało kto zauważył, ze po drugiej stronie są sprzedawcy St. Croix którzy z zapałem godnym lepszej sprawy próbują wszystkim produkty Dragona obrzydzić.
A co do świętego oburzenia pstrągowych wyjadaczy to naprawdę pstrągi należą do najłatwiejszych do złowienia ryb. Atakują wszystko co się w wodzie rusza pod warunkiem że są głodne. I cały problem w ich łowieniu polega na tym, że przez tę swoją głupotę jest ich coraz mniej. I jeszcze jedno co dotyczy większości testów z tej strony. Otóż w większości z nich testerzy domagają się od sprzętu tej jednej jedynej wymarzonej przez siebie akcji kija nie przyjmując do wiadomości, że wędki mogą mieć akcję od slow, przez moderate do fast i super fast. Napisał adam, niedziela 07 sierpień 2011, godz. 21:30
a może Robert J. się przedstawi i pokaże swoje dokonania wędkarskie? pokaże te pstrągi co mu się same łowią... a może pisze o takich z łowiska specjalnego hehe... Robercie nie wiem czy doszła do Ciebie wiadomość że są też inne pstrągi niż tęczaki z okonia
ale jako "najwyższej klasy fachowiec" chyba o tym wiesz?
Napisał tomek, piątek 05 sierpień 2011, godz. 11:06
Ciekawe stwierdzenia Panie Robercie. Zachwalanie sprzętu dragona który nie ma wad, krytyka testu i wytykanie błędów a na koniec perełka, że złowienie pstrąga jest bardzo łatwe, bo te ryby po prostu same się łowią. Widać jaki z pana prefesjonalista. Czytając pana opinie narzuca się jedno stwierdzenie a mianowicie "Kupujmy sprzęt firmy DRAGON a ryby same się będą łowiły". To jest po prostu śmiech. Zalatuje tu marnym marketingiem. Ja lubię ożywione dyskusje w komentarzach odnośnie sprzętu, ale tekst o pstrągach zniszczył ją całkowicie i nie ma co dalej ciągnać z tym panem rozmowy. I tym właśnie wpisem uświadomił pan, że nie ma pojęcia o łowieniu ryb a co za tym idzie pewnie i na temat sprzętu tak więc ja pana wypociny traktuję tylko jako śmieszną ciekawostkę. Ehh ci dzisiejsi profesjonaliści
Napisał Stasiek, piątek 05 sierpień 2011, godz. 10:28
No to Robercie J. powiem ci od siebie, że skompromitowałeś sie totalnie wypowiedzią o łatwości łowienia pstrągów. Już widać jaki z ciebie wędkarz. Zresztą wszystkimi wypowiedziami skrupulatnie się kompromitujesz. Radzę ci pisać do Dragona i dać znać o sobie bo za taką walkę jak lew już powinieneś mieć miejsce w u nich w zarządzie.
Nie powiem, w ofercie dragona znaleźć można na prawdę świetny sprzęt ale na Boga nie wypada za wszelką cenę bronić wszystkich ich produktów. Niektóre słabo wypadły w teście i tyle. Niech Dragon przyjmie to z godnością na klatę a nie nasyła ludzi na bogu ducha winnych testerów, którzy jak dobrze zauważył przedmówca wskazują tylko to co zaobserwowali. Ocena końcowa czy warto ten kij kupić czy też nie i tak należy do wędkarza. Niezmiernie się cieszę że jest ta strona. Pozdrawiam kolegów wędkarzy Napisał Marcel, piątek 05 sierpień 2011, godz. 09:50
Kolego Robert J.! Zabrałem się do czytania Twojej bo byłem ciekawy efektu dyskusji.
Przeczytałem pierwszy akapit i przyznam szczerze, że na temat Twojej wędkarskiej wiedzy dowiedzieli się już wszyscy internauci: Robert J. pisze: ...A tak naprawdę, to złowienie pstrąga jest bardzo łatwe, te ryby po prostu same się łowią i tu nie potrzeba żadnego filozofa. I dlatego tych ryb brakuje. Wędkarz, który wypisuje takie brednie jest totalnym ignorantem i nie ma podstaw wiedzy wędkarskiej czy biologicznej. Dość tych bredni Panie Robercie!!! Napisał grzesiek, piątek 05 sierpień 2011, godz. 08:14
Ja też napiszę kilka słów do Pana Roberta J. Nie nazywaj internautów "dziećmi neostrady" bo nie masz pojęcia kto siedzi po drugiej stronie kabla. Internet jest powszechnie dostępny i każdy kto ma prawo z niego korzystać i szukać w nim interesujących dla siebie informacji. Pisząc "dzieci neostrady" obrażasz w ten sposób i mnie, swoich kolegów itd a z twojego rozumowania wychodzi na to ze fachowcem jestes tylko ty i firma DRAGON nie robi sprzętu który posiada jakiekolwiek wady i jest najlepsza. Proszę cie. Nie ośmieszaj siebie i DRAGONA w ten sposób i skończ im robić autoreklamę, bo to co piszesz wygląda na to, że oni Cie tu przysyłają żebyś napisał parę słów w temacie gdzie ich wędka dostała słabą ocenę. Im więcej takich wpisów to mam większy niesmak do tej firmy i pewnie nie tylko ja tak uważam. Nie mam tej testowanej wędki, ale nie mam powodów myśleć że została źle opisana. I teraz napiszę coś o czym chyba zapomniałeś. To że ktoś pisze coś na temat wędki czy innego sprzętu, to nie znaczy że to wpłynie od razu na mój wybór czy to kupię, czy nie. To są informacje i spostrzeżenia "kolegów po kiju" którzy byli z wędką nad wodą. Napisali że wg nich dolnik jest zbyt miękki i to jest dla mnie cenna informacja i gdybym chciał zakupić taką wędkę to przyglądnął bym się jego pracy uważniej bo być może faktycznie dla mnie też by był zbyt spolęgliwy. Tak więc nie wyzywaj internautów od "dzieci neostrady" i nie uważaj się za fachowca, bo ja i inni nie wiemy o tobie nic, tak więc fachowiec z ciebie taki sam jak twoje "dzieci neostrady". I jak napisał ktoś kilka wpisów niżej, zrób swoją stronę z testami i tam wyrażaj swoje opinie najlepiej za hasłem "Dzieci neostrady zapraszam do mojej fachowej wędkarskiej witryny bo tylko ja się znam na sprzęcie a inni nie mają takiego pojęcia i koniec - DRAGON"
ps. zastanawia mnie czy Pan Rober J. ma tą wędkę skoro wytknął tyle błędów w teście. Z chęcią bym przeczytał jego fachową i rzetelną recenzję tego kija Napisał Robert J., piątek 05 sierpień 2011, godz. 07:15
No, dobrze. Wezwaliście mnie pod tablicę, więc napiszę kilka zdań.
Nie, nie mam 10 kijów Dragona, ale gdybym tylko mógł wydać na sprzęt więcej kaski, to chciałbym jeszcze 2 kije Dragona konkretnego modelu. Na głowacicę i troćkę. A propos "testu wędziska na sucho", jak pisze tester - na "sucho" to można przesiedzieć na imieninach u cioci, ale nie zrobić testu wędziska, które służy do łowienia ryb!!! Gafas - złowienie pstrąga w rybnym łowisku jest łatwiejsze niż złowienie płoci w bezrybnym łowisku. A tak naprawdę, to złowienie pstrąga jest bardzo łatwe, te ryby po prostu same się łowią i tu nie potrzeba żadnego filozofa. I dlatego tych ryb brakuje :-( Ciekawe, że dużych kleni i jazi w polskich rzekach nie brakuje :-) Godwyn - nie osłabiaj mnie!! Jeśli autor w Teście wiesza zdjęcia testowanego sprzętu i gdzieś tam w głębi witryny, pod jednym z wielu testów zastrzega, że "zdjęcia w testach są poglądowe i nieważne", to sorry Gregory, ale ten autor i witryna www kpi z ciebie i innych ślepo mu oddanych uwielbiaczy, pozbawionych zdrowego krytycyzmu. Takich uwielbiaczy i znawców jak ty nazywa się w Sieci "dziećmi neostrady". Szkoda mi też zwyczajnych, lecz nieco naiwnych młodych wędkarzy, nie znających się na sprzęcie i waszych sztuczkach. Jurand - A co mnie obchodzi życie testera? Co mnie obchodzi, czy łowi on pstrągi całe życie, czy tylko 3 lata? Ważne, aby się znał na tym, co robi. Opowiem ci pewną historię: mam kolegę i sąsiada. Kolega zakochał się w spinningu 3 lata temu, a sąsiad kocha spinning i bardzo często łowi od 13 lat. Mój kolega "świeży" spinningista już więcej umie, o rybach, o sprzęcie, o łowiskach i ma lepszą rękę do sprzętu, niż mój poczciwy sąsiad. Jednak wg twoich Jurand kryteriów i postrzegania świata, to mój sąsiad jest guru i beściarski, bo... łowi 13 lat. A jeśli chodzi o sprawę testu: "Kolega Zenon" ma świętą rację!! Tego emaila autor testu powinien nauczy się na pamięć, a karteczkę z tym wpisem "Kolegi Zenona" powinien powiesić sobie na lodówce!! Ile przynęt, żyłek i plecionek, łowisk, technik łowienia, wędkarzy - tyle opinii i sposobów używania sprzętu. Najważniejsze, aby unikać stanowiska jedynie słusznej wyroczni. O tych ludzkich zapędach przestrzegali już myśliciele sprzed naszej ery. Autor testu popełnił ten błąd. No cóż, ma prawo do słabości, skoro ten błąd popełniali nawet światowej sławy dyktatorzy i biznesmeni... Podsumowując: przerzucam kije, macam i kupuję, a potem używam sprzęt Dragona i dopóki mi odpowiada, to będę go używał. A głupawe testy będę zwalczał, choćby dotyczyły sprzętu "York" made in china i no name (bez obrazy i krytykowania tej firmy i jej klientów). Tyle w temacie, idę na ryby :-) U już mnie nie zaczepiajcie. Napisał Godwyn, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 16:03
Jak ja uwielbiam testerów - tych co zjedli wszystkie rozumy w komentarzach. Kolejny AMATOR który sugeruje się zdjeciami i wyciąga pochopne wnioski. Pod którymś z testów redakcja wyjaśniała już, że zdjęcia mają tylko charakter podglądowy i nie należy się sugerować otoczeniem na fotografiach. Co innego zdjęcie, co innego warunki bojowe. Mam nadzieje, że kolega Robert, zapewne właściciel 10 kijów Dragona opanuje emocje.
Napisał gafas, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 11:22
No Panie Robercie J. - kimkolwiek Pan jest
Może Pan stanąć w szranki i pokazać kilka pstrągów pow 50cm z tego roku. Myślę ze w redakcji znajdzie Pan kilku godnych sobie pstrągarzy.
Napisał Jurand, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 10:30
Ja wam radze założyć stronę z testami sprzętu - gwarantuję wam niesamowity sukces. Od razu widać, że fachowcy z was ponad skalę
Dziwię się redakcji, że nie kasują obraźliwych dla nich wpisów bo niektóre zdania wręcz są przesadą, np dla tych osób (testerów) testerów którzy spędzili nad rzeką pstrągową całe życie i zostali skomentowani jednym zdaniem "Idź pan na pstrągi nauczyć się łowić w różnych łowiskach, a potem łap się za testowanie". A są w waszej redakcji takie osoby co można w łatwy sposó sprawdzić. Żenujące dla piszącego. Panowie, nie zrażajcie się komentarzami LUDZI DRAGONA. Odwiedliście mnie od zakupu tego kija i bardzo jestem wam wdzięczny.
Napisał KOLEGA ZENON, czwartek 04 sierpień 2011, godz. 09:44
Uuuh... mocne. Zgadzam się z tą opinią w 100%! Z testu wynika też, że ten kijek powinien być do wszystkiego. A jak nie jest to traci punkty. Jak można oceniać, że dolnik jest za miękki ? Zapytam: czy on jest za miękki do np. połowu pstrągów na plecionki, przynęta guma z pojedynczym hakiem ? Pstrągi na gumy łowię kijkiem dość miękkim, a znam jednego ZNAKOMITEGO pstrągarza, który je łowi sprzętem miękkim BARDZO. Dlaczego? 1.do pewnego zacięcią pstrąga na gumce z jednym hakiem nie trzeba wiele siły sztywnego dolnika 2.miękki dolnik to mniej spadów. Dragon opisuje w katalogu 2010 to wędzisko jako "mocną okoniówkę na łódkę" i "pstrągową wędkę na mniejsze rzeczki". Nie znam kijka, ale nawet z tego tzw.testu wynika, że do tych zastosowań kij będzie OK. No, ale jak ma być do wszystkiego ...
Napisał Robert J., czwartek 04 sierpień 2011, godz. 07:20
Żeby była jasność: Dragon ma różne kije, świetne, udane i nieco mniej udane. To normalna sprawa w przypadku dużego producenta kijów. Wszyscy na świecie tak mają, włącznie z faworyzowanym w witrynie fishing test marce St.Croix.
Jednak wieszanie psów na kijach Team Dragon jest przesadą. Ciekawie ten test robicie - testerze, co możesz wiedzieć o pracy kija w nurcie i pod rybą, skoro ten test robiłeś na wodzie stojącej, bez łowienia w nurcie i bez ryby na kiju? To jest jakiś cyrk nie test. Autor pisze: "oraz zdecydowana czułość i gibkość szczytówki, aby najdelikatniejsze brania w tempo kwitować pewnym zacięciem." - wygląda na to, że tester nigdy nie łowił pstrągów w nurcie, skoro pisze, że szczytówka takiego kija powinna być 'zdecydowanie czuła' (co to za określenie!!??) i gibka. Gibkim to powinien być wędkarz, gdy łowi w szybkim potoku w lesie, w trudnym terenie, i autor powinien być też czulszym na temat, skoro bierze się do testowania wędki, powinien to robić fachowo i na łowisku, do którego kijek jest przeznaczony. Niech tester ruszy ... na Poprad, Dunajec, Łupawę, San, górną Wartę i szereg leśnych potoków z wartkim nurtem, rzeczki Jury Krakowsko-Częstochowskiej. cytat: "finezyjna szczytówka ma umożliwić precyzyjne podanie przynęty" - nie ma czegoś takiego jak finezyjna szczytówka, finezyjne to może być postępowanie wędkarza. Czuła i cienka szczytówka w kiju pstrągowym to testerowi się pomyliła z paprochowym kijem okoniowym. Zresztą wyraźnie widać, że tester ma odchył w kierunku okonków dłubanych paproszkiem przy brzegu na metrowej wodzie, widocznie ma tylko takie doświadczenia. To by wiele tłumaczyło w tym kulejącym i naciąganym teście. Okonie łowi się obrotówką nr 4, gumą sandaczową, woblerem o długości 8 cm, ale prawdziwe okonie, nie okonki o długości 14,7 cm. Ech, nie będę więcej pisał, bo zbyt się zdenerwowałem totalną ignorancją "testera". Idź pan na pstrągi nauczyć się łowić w różnych łowiskach, a potem łap się za testowanie. Napisz Komentarz
|
KATALOG TESTÓW
| WędkiKołowrotkiPrzynętyŻyłki i plecionkiOdzież i obuwie wędkarskieAkcesoria wędkarskieRanking sprzętuInne |


Flagowy model sygnowany dumną marką Dragon. Przepiękny kij o bardzo charakterystycznym zastosowaniu. Przed nami pstrągowo - okoniowy kijek Team Dragon. Zapraszamy do testu !

















ale jako "najwyższej klasy fachowiec" chyba o tym wiesz?
Może Pan stanąć w szranki i pokazać kilka pstrągów pow 50cm z tego roku. Myślę ze w redakcji znajdzie Pan kilku godnych sobie pstrągarzy.









