| wtorek, 31 stycznia 2012 17:33 | |||||
|
Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie, skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie Podglad :
Berkley NanoFil Share NanoFil jako innowacyjny produkt amerykańskiego producenta spędza sen z powiek niejednego wędkarza. Czy jest to linka warta przypięcia... Komentarze (34)
![]() Napisał Zander, środa 16 maj 2012, godz. 08:11
Ja używam nanofila 0.06 i 0.12 od zeszłego sezonu. Na 0.06 oczywiście lekkimi przynętami typu woblerki oraz obrotówki. Na obrotówki łowię najczęściej i jeszcze ani razu nie zrobiła mi się broda na nanofilu. Na żyłce były często, na plecionkach jeszcze częściej bo praktycznie co wypad nad rzekę a na nanofilu nie doświadczyłem tego jeszcze ani razu. Rewelacja pod tym względem jak dla mnie. No i te dalekie rzuty... A co do HM8X to nie jest taka zła. Też na nią łowiłem na rozmiar 0.08 i fakt jest bardzo cicha na przelotkach, ale brody na niej się robiły mi straszne. Ale ogólnie z typowych klasycznych plecionek HM8X jest jedną z lepszych. Nanofil jest 2 razy tańszy od HM8X i napewno go nie zamienię
Napisał Mariusz, wtorek 15 maj 2012, godz. 23:12
Do Grzesiek:
Używam od poprzedniego sezonu HM8X 0,08 i 0.18 pomarańczowe. Nic się nie klei, nie nasiąka, nie plącze i ta "porażająca" miękkość cisza, aż trudno na początku przyzwyczaić się do braku szumu na przelotkach. Momoi 0,12 bardziej szumi, ale lepiej trzyma okrągły przekrój i jest sztywniejsza - sandacz wyraźniej pstryka A co do NanoFil'a - drugie podejście do tej tasiemki 0,06 skończyło się mega brodą przy najmniejszym wirującym ogonku Spinmada.
Napisał MarcinK, wtorek 15 maj 2012, godz. 20:18
Grzesiek
Podzielam twoje zdanie. Nie wiem czemu ostatnimi czasy jest taka nagonka na Power Pro że po przejęciu przez Shimano to juz dziadostwo.Cały zeszły sezon katowałem 0,15 moss green i ani razy mnie nie zawiodła brody tez nie robiły się za często a jak straciła ta śliska warstwę to ani razu się to nie zdarzyło.Na ten sezon kupiłem Power Pro Super 8 Slick 0,15 i poza tym że moim zdaniem jest przegrubiona niczego nie mogę jej jak na razie zarzucić.I faktycznie prawie jej nie słychać na przelotkach. Kolor straciła na roboczym odcinku też dopiero po kilku paru godzinnych łowieniach więc jak na razie jest ok. Napisał Grzesiek., wtorek 15 maj 2012, godz. 15:59
Dla mnie power pro jest najlepszą plecionką na rynku. Łowię na nią 3 sezony, jest idealna. Natomiast uważajcie spinningiści na plecionkę HM8X. Nie dosyć, że bardzo droga, nasiąka wodą i klei się niesamowicie do szpuli kołowrotka i klei się do przelotek. Nie polecam jej nikomu bo każdy żut to patrzenie się czy plecionka nie dostała się pod szpule kołowrotka.Robią się brody.
Napisał Marcin, poniedziałek 14 maj 2012, godz. 20:09
Jestem po testach Nanofilu 0.12 na szczupłego. Wytrzymałości w jakiś większy sposób sprawdzić nie mogłem (na rybie) ale wszelkie testy na sucho nie potwierdziły jakiejś wielkiej straty w tym aspekcie.
Rzuty dalekie, pamięć lekka jest ale bez tragedii. Po dłuższym (kilkudniowym) łapaniu wirówkami 1m się mocno skręca i staje się chropowaty. Wtedy obcinam i na nowo wiążę. Nie łowię na kamieniach, nie wiem czy łatwo się przeciera. Ja Nanofil polecam. Będę nawijać 0.08 na okoniówkę. Idealny nie jest, ale plecionki w tej cenie też idealne nie są. Trzeba sobie zdawać sprawę z wad i jak komuś one nie przeszkadzają to warto. Napisał Ryba, sobota 12 maj 2012, godz. 08:51
Potwierdzam to co w teście, plecionka pozwala na bardzo dalekie rzuty (łowię 0.02 kijkiem o c.w. 1-5), wczoraj zarzucałem 3,5 cm mannsem z główką 3,5gram dalej niż kolega obrotówką aglią 3 na żyłce 0.18 dragona hm8x czy coś w ten deseń. Co do skręcania się - na gumach nic, jednak obrotówka robi swoje choć tragedii nie ma.
Węzeł - jest problem ale można się do niego przyzwyczaić z czasem. Traci barwę śniegu to też fakt jednak to wszystko wybaczyć można jeżeli gumką można ponad 50 metrów śmignąć - jak dla mnie numer jeden na "dłubaninę" P.S. - mikrojigami ~1,5gram na 30 metrów średnio rzuty oddaję (żyłką 0.08 na 20metrów-max i to z wiatrem) Pozdrawiam Napisał tomek, poniedziałek 23 kwiecień 2012, godz. 09:44
Idealna dla tych którzy łowią na lekkie przynęty typu wobler, obrotówka dlatego że zapomnicie co to broda na kołowrotku. Miałem masę różnych plecionek ale tylko na tej mi się nic nie splątało ani razu mimo że linka ma pamięć i się skręca (chociaż mniej niż typowe plecionki). Bardzo fajna. Dalekie rzuty to norma. Ale wiązanie węzłów przyprawia o ból głowy. Jak się nie zastosuje węzła podwójnego którego podaje producent to można stracić przynętę już podczas zarzucania bo pęknie węzeł. Plecionka się brudzi i zmienia barwę. pozdrawiam
Napisał Dariusz, czwartek 16 luty 2012, godz. 20:51
Łowię na tą linkę od zeszłego sezonu o grubości 0,12 tylko na woblery, nie stosując żadnego węzła wtedy mam 100% wytrzymałości,mam inny patent,lepszy od Amerykanów . Sandacza 5,5kg wyjąłem ekspresowo.A do dżigowania dla mnie nie za bardzo bo najczęściej łowię w zawadach.Wtedy używam Berkleya Whiplash Crystal 0,06 do 10,6kg, a jak przymrozi to Momoi 0,14 jest rewelacyjna.Ogólnie na woblery nie ma dla mnie nic lepszego,polecam wszystkim Nanofil
Napisał Tomasz, czwartek 16 luty 2012, godz. 07:43
Zero czucia przynęty? to chyba łowiłeś na coś innego, bo nanofil jest conajmniej tak samo czuły jak Fireline
Napisał michał, środa 15 luty 2012, godz. 23:26
Byłem bardzo ciekaw tego cudeńka. Miałem okazje jeden dzień połowić w nieco cieplejszym niż u nas klimacie.Niestety nic ciekawego, bardzo sztywna i zero czucia przynęty. Za 1/4 tej ceny można kupić sobie super żyłkę i będzie się tak samo zachowywać. Plecionka to plecionka.
Napisał uchal, środa 15 luty 2012, godz. 16:10
Ja uważam , że nie jest najgorzej ale rewolucji nie ma . Sam używam od kilku miesięcy 0,15 i cierpliwie ucze się ją wiązc
Napisał marek, poniedziałek 13 luty 2012, godz. 18:45
,,Napisał Arkadiusz, środa 01 luty 2012, godz. 09:26
Gooral, przesiądź się na C-thru. Nie spinninguj plecionką grubą i sztywną o śr. aż 0,12 mm przy malutkich gumeczkach 2-3 cm. Weź sobie plecionkę C-thru 0,08 mm i będziesz w siódmym niebie. Jest elastyczna, wiotka, niewidoczna, z górą ponad rok wyprzedziła ten nanofil Berkleya. Ja po roku czasu jestem bardzo zadowolony." Arek, czy możesz mi napisać coś wiecej o tej plecionce??? Jak Ci się sprawuje i jak z tą niewidocznoscią??? Pozdrawiam
Napisał Piotrek, poniedziałek 13 luty 2012, godz. 18:02
Panowie może zrobimy głosowanie jaka plecionka najlepsza ?
Ja zacznę.Najlepiej mi się łowi na Power Pro Napisał Sławek, poniedziałek 13 luty 2012, godz. 14:13
Zgadzam się z recenzją. Mam dokładnie takie same odczucia po wielomiesięcznym użytkowaniu
Napisał Tomek, czwartek 02 luty 2012, godz. 21:23
W moim odczuciu czucie przynęty w porównaniu do innych klasycznych plecionek jest podobne, a nawet bym się pokusił o stwierdzenie że trochę lepsze ze względu na jej sztywność i tą otulinę
Napisał Adam, czwartek 02 luty 2012, godz. 18:57
Hmmm... Nie zgodziłbym się w tym teście tylko z jedną tezą dotyczącą "czucia" na tej lince. Jesienią łowiłem linką 15mm i w stosunku do pletki o podobnych parametrach czucie przynęty jest gorsze. Przynajmniej ja czułem dyskomfort w tej kwestii. Miała być rewolucja a chyba niewiele z tego wyszło
Napisał MarcinK, środa 01 luty 2012, godz. 18:15
Miałem poeksperymentować z ta plecionką w nadchodzącym sezonie ale po przeczytaniu testu chyba jednak zostanę przy Power Pro która bez żadnych problemów przełowiłem ubiegły sezon
Napisał Waldek, środa 01 luty 2012, godz. 15:42
Testerzy opisali swoje wrażenia, to czego się możemy spodziewać po tej lince. Chwała im za to. A czy ktoś to kupi czy nie to już prywatna sprawa. Uważam że test był potrzebny żeby w jednym miejscu poczytać o odczuciach innych wędkarzy. Po to są komentarze żeby z nich korzystać. Pozdrawienia z Gniezna
Napisał tom, środa 01 luty 2012, godz. 11:00
NanoFil to nie jest linka podlodowa. Pod lodem używa się żyłek. Ja łowiłem na mikro spinning przy temperaturze +5 stopni rozmiarem 0.06, i to co ty piszesz o tym, że błystka o wadze 5 gr nie mogła wyprostować linki to jest bzdura. Nie rób z nanofila bubla bo bublem nie jest. Ma wady, nie jest okrągła ale warto ją kupić za tą cenę chociażby własnie do mikro spinningu.
Napisał Mariusz, środa 01 luty 2012, godz. 10:12
Wypróbowałem grubość 0.02 i 0.06. Całe szczęście, że w odcinkach 50 metrowych. 0.02 miała służyć do podlodówki, ale testy na wklejce (brak lodu na początku stycznia) z przynętami o wadze 2-7 gram pokazały, że ten produkt to jedno wielkie nieporozumienie. Po godzinie łowienia z okrągłego przekroju zrobiła się tasiemka i to bardzo płaska tasiemka z tendencją do skręcania się. Po kolejnych 2 godzinach przy rzucie pod wiatr zrobiła się mini broda, na której linka pękła przy próbie rozplątania. 0.06 miała debiut w przeręblu. Błystka o wadze 5 gram nie mogła wyprostować linki. Po prostu fenomenalna pamięć do kształtu
. I znowu wystąpiła tasiemkowatość. Zastanawiam się nad wykorzystaniem NanoFila jako nitki dentystycznej. Produkt w sklepie prezentuje się znakomicie, jednak w praktyce nie posiada żadnych wartości użytkowych (no chyba jak wspomniałem wyżej stomatologiczne). Z użytkowanych przeze mnie plecionek zdecydowanie największe rozczarowanie. Od siebie polecam Momoi Jig Line, naprawdę warta swojej (niemałej) ceny.
Napisał Arkadiusz, środa 01 luty 2012, godz. 08:26
Gooral, przesiądź się na C-thru. Nie spinninguj plecionką grubą i sztywną o śr. aż 0,12 mm przy malutkich gumeczkach 2-3 cm. Weź sobie plecionkę C-thru 0,08 mm i będziesz w siódmym niebie. Jest elastyczna, wiotka, niewidoczna, z górą ponad rok wyprzedziła ten nanofil Berkleya. Ja po roku czasu jestem bardzo zadowolony.
Napisał Leszek, środa 01 luty 2012, godz. 08:23
Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na to aby nie zawisnąć na twardym zaczepie,
wówczas po zerwaniu linki należy wyżucić cały odcinek od kołowrotka do miejsca zerwania ze wzgl. na jego zmniejszoną wówczas wytrzymałość o ok.50:70%. Jeszcze jedna dolegliwość: przy rwaniu przynęty pęka nie jak zwykła plecionka na wężle ale gdzie popadnie. Poza tymi podstawowymi mankamentami jest OK. Napisał gooral, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 22:04
Nie wiem czemu nikt na to nei zwraca uwagi, ale producent na rynek europejski przeliczyl srednice z cali na mm, ale o przeliczaniu funtow na kilogramy zapomnial....
USA: http://www.berkley-fishing.com/products/line/uni-filament/nanofil UK: http://www.berkley-fishing.co.uk/catalogue/lines,748/uni-filament,1020/nanofil,7595.html a pozniej ludzie narzekaja, ze nie trzyma parametrow... Osobiscie uzywam opisanej (0,12) i do lekkiego lapania (twisterki 2-3cm etc) zdecydowanie za sztywna. 0,12 pojdzie do feedera (do sredniego spinningu wole klasyczna plecionke - mocniejsza) Napisał Janek, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 21:46
Fotki mają zapewne charakter podglądowy i trzeba ich rozumieć, że przedstawiają to co testują czasami w warunkach poza łowiskiem. Bo co fotografować nad wodą jak jest to plecionka. Widać jej kolor, to jak się układa na kołowrotku i już. Mi to absolutnie nie przeszkadza.
Napisał Kamil, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 21:37
Szkoda, że praktycznie jedno zdjęcie znad wody a reszta z domu.
Napisał marcin, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 21:26
OK ale nie jest to niespodzianka i nie może być rozczarowaniem jak choćby brak pamięci itp.
ps. do łączenia wystarczy zwykły zderzakowy na mokro - nie idzie rozerwać. A co wiązania agrafek czy przynęt - albo się przyzwyczajasz albo nie
Napisał Tomasz, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 21:03
ano taka wada że ja wiąże wszystko palomarem a tej się tak nie da. Jest to w pewnym sensie ograniczenie i słusznie to uznali za wadę. inne plecionki możesz wiązać jak chcesz i nie rwą się w ręku jak nitka
Napisał Tomasz, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 21:02
Używałem o,o2 do mikro jigów (0,2 - 1gr).Przy tak małych jigach rzuty kijem o c.w do 7 gr po 30 m to bajka.Zgadzam się że wytrzymałość jest przez producenta trochę naciągnięta.Długie ciągłe spinningowanie (5-6 godz)mocno linkę nadwyręża - zaczyna się lekko strzępić na węźle przy wabiku i przy zaczepach urywamy wabiki.Przezroczystość i brak pamięci to też życzenie producenta choć lepiej wypada od dotychczasowych plecionek.Ogólne moje wrażenie przy tej średnicy jest dobre - okonki, kleniki, wzdręgi, leszczyki, nieduże rapki i szczupaczki (rybki do 0,5 kg) dawało się wyciągać na wodzie stojącej i płynącej.Będę korzystał ale z większych średnic (0,6 - 0,
.
Napisał marcin, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 20:37
Co do wad: sztywności oraz utraty koloru - trudno polemizować.
Ale gdzie pomniejszona wytrzymałość, skoro w teście napisaliście, że z odpowiednim węzłem jest dobrze? I co to za wada, że trzeba używać odpowiedni węzeł? Nawet dobrze, że berkley podał jaki to węzeł i nie trzeba go szukać. A przecież innych produktów na supeł się chyba nie wiąże? Napisał irek, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 20:26
ja też łowiłem latem i jesienią. Wcześniej miałem Dragona HM8X i powiem tak. Za 135 m dragona kupisz 250 m NanoFila którym rzucisz dalej, który ma podobne parametry wytrzymałościowe. Plecionka Berkleya się strzępi, dragona też. Dragona jest bardziej miękka ale za tą cenę wole mieć 2 x więcej. Poza tym aż taka sztywna nie jest. Po kilku wypadach na ryby staje się miękciejsza
Napisał Tomasz, wtorek 31 styczeń 2012, godz. 20:13
Ja łowiłem na 0.06, i jest taka cieniutka że aż się niewygodnie ją wiąże. W porównaniu do innego berkleya fireline smoke w tej samej rozmiarówce, to nanofil jest cieńszy i bardziej miękki. Ale czy to jest rozmiar 0.06 to nie da się przecież tego sprawdzić bo to nie żyłka, nie jest okrągła idealnie. Fajnie się nią daleko rzuca i jest cichutka niczym żyłka a to mnie przy fireline strasznie irytowało że tarła przelotki jak papier ścierny
Napisz Komentarz
|
Zobacz inne testy z tej kategorii . . .
Plecionka Berkley Whiplash Crystal
Żyłka Robinson Professional Van Den Eynde
Fluorocarbon do spinningu. Duel Soft vs. Momoi Field Chaser
KATALOG TESTÓW
| WędkiKołowrotkiPrzynętyŻyłki i plecionkiOdzież i obuwie wędkarskieAkcesoria wędkarskieRanking sprzętuInne |


NanoFil jako innowacyjny produkt amerykańskiego producenta spędza sen z powiek niejednego wędkarza. Czy jest to linka warta przypięcia plakietki produktu mającego zrewolucjonizować rynek linek wędkarskich ? Na prośbę naszych czytelników przeprowadziliśmy test najnowszego dzieła Berkleya. Zapraszamy do recenzji.













A co do NanoFil'a - drugie podejście do tej tasiemki 0,06 skończyło się mega brodą przy najmniejszym wirującym ogonku Spinmada.









